niedziela, 20 listopada 2016

Biscuits, czyli mięciutkie bułeczki z sezamem


W zasadzie buiscuits to amerykańska wersja bułeczek typu scone. Wykonuje się je nie mal identycznie chodź są pewne różnice jeśli chodzi o skład ciasta. Miękkie w środku i tak jak zapowiadałam tym razem  w wersji na słono. Wierzch posypałam sezamem, który doskonale wkomponował się w teksturę bułeczek. U mnie wyszły dość duże i z całej porcji ciasta otrzymałam sześć naprawdę dużych sztuk. Przechowywane w szczelnym pojemniku nawet drugiego dnia smakowały dobrze i co najważniejsze nie były suche w środku. Polecam szczególnie tym, którzy lubią domowe pieczywo. 



Składniki: 

300 g mąki pszennej
1 płaska łyżeczka cukru 
2 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki sody oczyszczonej 
3/4 łyżeczki soli 
190 ml maślanki 
60 ml oleju rzepakowego lub z pestek winogron
1 jajko 
garść sezamu do posypania bułeczek 
mleko do posmarowania bułeczek

Wykonanie: 
1. Maślankę, jajko oraz olej mieszamy w wysokim naczyniu. 
2. Suche składniki przesiać do miski. Płyn połączyć z mąką zagniatając ciasto. 
3. Formujemy bułeczki. Uwaga ciasto jest dosyć rzadkie i zalecałabym bezpośrednie nakładanie ciasta na wyłożoną papierem blachę do pieczenie. Świetnie sprawdzi się też duża łyżka do nakładania lodów. Smarujemy wierzch mlekiem i posypujemy sezamem
4. Bułeczki pieczemy przez 15 minut w 200 st C. Większe pieczemy 20-25 minut.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz