piątek, 21 lipca 2017

Prosty chleb z kaszy gryczanej niepalonej (Vege & Gluten free)

Ostatnio przeglądając różne strony zagraniczne natknęłam się na mało skomplikowany przepis na bezglutenowy chleb. Wypróbowałam przepis jak zwykle zmieniając co nie co i oto efekt mojej pracy. Wspaniały, delikatny i wilgotny w środku chleb. Chleb jest wykonany na kaszy gryczanej (białej) niepalonej. Gdzieś ten przepis na którymś polskim blogu też już widziałam, ale przeraziła mnie ilość soli w przepisie i postanowiłam posłużyć się tym znalezionym na stronie phickle.com. W przepisie zmieniłam trochę proporcje i czas fermentacji, ilość dodawanej soli oraz metodę pieczenia. Chlebek ma cienką chrupką skórkę i dość ciężką i zwartą konsystencję. Jest bezglutenowy, nie ma w nim ani drożdży ani proszku do pieczenia. Fermentacja ziaren w dwóch etapach pozwala na wyrośnięcie jak w zwykłych wypiekach. Ja zafunduję wam taką zwyczajną wersję, ale spokojnie możecie wzbogacić swoje chlebki o co chcecie. Osobiście polecam tradycyjnie słonecznik, mak lub czarnuszkę. Wybór należy do was. 
Wiecie, że nie lubię przywłaszczania i kopiowania przepisów, więc poniżej przepis na chleb z kaszy gryczanej w mojej wersji. 




Składniki : 

500 g kaszy gryczanej jasnej niepalonej 
800 ml wody filtrowanej 
1 płaska łyżeczka soli 
opcjonalnie ulubione ziarna 

Wykonanie : 
1. Kaszę płuczemy wstępnie na sitku i przekładamy na dużej miski. Zalewamy wodą i odstawiamy na 12 godzin w zaciszne ciemne miejsce.
2. Po 8 godzinach sprawdzamy poziom wody i ewentualnie uzupełniamy tak by ziarna były cały czas przykryte. Ja określam to jak poziom na wysokość 1 palca. Ok 2,5 cm.  Zostawiamy. 
3. Po wskazanym czasie kaszę lekko odsączamy na sicie ale nie płuczemy. Umieszczamy w malakserze i mielimy na gładko dodając jedynie sól.  Gładką masę umieszczamy w keksówce do pieczenia chleba. Wyrównujemy i umieszczamy na min. 24 godziny w ciemne i ciepłe miejsce. U mnie pył to zamknięty piekarnik. W tym czasie ciasto lekko wyrośnie na środku powinien pojawić się wyraźny "garb". 
4.Na dolnej półce ustawiamy 1 litrową żaroodporną miskę do połowy wypełnioną wrzątkiem. Chleb pieczemy 55 minut w 200 st C w kąpieli wodnej. Foremkę z chlebem ustawiamy na środkowej półce. Po wskazanym  czasie wyjmujemy miskę z wodą i pieczemy jeszcze 5 minut obniżając temperaturę do 180 st C. 
5.  Studzimy lub kroimy cieplutki :) 

Smacznego !.


poniedziałek, 17 lipca 2017

Mąka lniana zamiast jajka i Vege Pancakes z czerwonym agrestem

W ubiegłym roku przy okazji zakupów kupiliśmy z mężem jeden maleńki krzaczek agrestu. Mnie agrest kojarzy się z dzieciństwem, bo mama też miała go w przydomowym ogródku. Ja najbardziej lubiłam gdy był kwaskowaty i soczysty z lekko słodkawą nutką. Smak Polskiego lata jak się patrzy. 
Mały zielony, czasem czerwony i bardziej wyszukany żółty stanowią świetną przekąskę. Ja w tym roku również za sprawą miłej sąsiadki z działki obok otrzymałam całą górę bardzo dojrzałego zielonego agrestu. Część zjadłam razem z córką bujając się na ogrodowej huśtawce, a tę drugą podzieliłam na mrożonki i przygotowałam pyszny zielony deser. Ale o tym więcej napiszę wam za kila dni. Dzisiaj mój czerwony agrest będzie pełnił funkcję dodatku, a pierwsze skrzypce zagrają pyszne, puszyste i miękkie amerykańskie placki (Pancakes). Zero jajek, a puszyste niczym najlepszy suflet. Placki są wilgotne i dość ciężkie w sensie ich wagi. Dodatek mąki kokosowej do suchych składników doskonale podkręca smak i łączy się z kwaskowym agrestem. Zdziwicie się jak prosta i smaczna może być kuchnia wegańska. 

P.S dużo tego Vege... ale weganką nie będę ;)






Składniki :
na ok 10-12 dość sporych placków : 

1 szklanka mąki pszennej 
1/2 szklanki mąki kokosowej 
4 łyżki jasnego cukru trzcinowego/ kokosowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia 
1/2 łyżeczka sody oczyszczonej 
1/4 łyżeczki soli
1 łyżeczka octu jabłkowego/białego octu winnego 
1 szklanka mleka migdałowego/ ryżowego 
0,5 szklanki wody 
1 kopiasta łyżeczka mąki lnianej+ 2,5 łyżki wody
3 łyżki oleju kokosowego 
1 łyżka ekstraktu waniliowego
3/4 łyżeczki cynamonu 

Ponadto: 
Garść agrestu do podania 
poziomki
listki świeżej melisy 
kwiaty fiołka trójbarwnego.

Wykonanie: 
1. Wszystkie składniki suche : mąkę, mąkę kokosową, sól, sodę oraz proszek do pieczenia przesiewamy do miski. Dodajemy cukier i olej kokosowy. Miksujemy do połączenia
2. Mąkę lnianą łączymy z 2,5 łyżkami wody mieszamy do otrzymania lepkiej, zwartej i gładkiej papki. Uwaga składnik ten jest konieczny po służy jako spoiwo (jajko). Odstawiamy. 
3. Mleko ryżowe łączymy z octem i wodą. Do suchych składników dodajemy mieszankę mąki lnianej i wody mieszając partiami wlewamy płyny. Mieszamy. Ciasto zacznie momentalnie pracować, gdyż soda zareaguje z kawsem pochodzącego od octu. 
4. Dodajemy przyprawy: cynamon oraz ekstrakt waniliowy. Mieszamy. 
5. Pancakes smażymy na posmarowanej tłuszczem patelni (najlepiej teflonowej)  na małym ogniu. Na złoty kolor. 

RADA: Placki obracamy w momencie, gdy wierzchnia warstwa całkowicie się zetnie i pojawią się wyraźne oczka w cieśnie. Smażenie traw ok . 2-3 minuty na każdą stronę, 

niedziela, 16 lipca 2017

CO Z TYM MLEKIEM ? - PRZEPIS NA Mleko owsiane (Vege)

Moje zainteresowanie dietą wegańską znacznie wzrosło, ale nie do tego stopnia by na nią się zdecydować. Powód??? między innymi mleko, bez którego nie wyobrażam sobie życia. Jednak ciągle pozostaję otwarta na wszelkie odmiany tego napoju, i po najbardziej popularnym mleku roślinnym -sojowym przyszedł czas na Mleko owsiane. Proste w wykonaniu i całkiem smaczne. Ja zrobiłam je na dwa sposoby i próbowałam określić ich smak i inne aspekty, głównie jeśli chodzi o wykorzystanie w kuchni. Może jakaś osoba rozpoczynająca przygodę z weganizmem znajdzie w tym wpisie jakąś pożyteczną radę, a może ktoś równie lubiący eksperymentować w kuchni  (jak i ja), zainspiruje się do zrobienia czegoś z wykorzystaniem tego mleka. Tak naprawdę mleko to nazwa zapożyczona i chyba używana dla wygody nazywania zamienników wegańskich produktów. Ale ja nie mam nic ku temu i oceniając napój owsiany daję 4,5/5.




Składniki : 
Na ok 350 ml : 
4,5 łyżki płatków owsianych górskich 
ok. 300 ml wody zimnej (filtrowanej/źródlanej)
1 łyżeczka cukru (opcjonalnie )
szczypta soli (opcjonalnie)

Wykonanie : 
1. W wysokim naczyniu umieszczamy płatki zalewamy wodą i dodajemy cukier/sól, lub pomijamy dodatki przypraw. Osobiście jednak polecam trochę posłodzić bo podkreśla to smak. 
2. Odstawiamy do lodówki na noc / od razu blendujemy. Odstawiamy na 1 godzinę. Po tym czasie Mieszamy i przelewamy do dzbanka używając drobnego sitka lub gazy by oddzielić płyn od pozostałych wiórków owsa. Wyciskamy gazę lub dociskamy łyżką do sitka by wydobyć jak najwięcej płynu z ziaren. Mieszamy. 

Przed użyciem wstrząsamy, gdyż naturalnie wystąpi proces sedymentacji(opadanie na dno cięższych cząsteczek). Mleko takie nadaje się do : 

-Naleśników, gofrów placków 
-zabielania kawy
-jako baza do koktajli 

Z czystym sumieniem polecam:) 



sobota, 15 lipca 2017

Słoneczny Sorbet

Mamy połowę lipca  a pogoda trochę jakby był dopiero maj. W sumie nie znoszę zbytnich upałów i taka pogoda jaką mamy teraz mi bardziej odpowiada, ale przecież mamy lato, więc czas na lody. Nie posiadam żadnej fajnej maszynki do lodów ... :( ale bez tego też się da zrobić pyszne lody, tylko że jest to trochę czasochłonne i jeśli chcemy mieć aksamit pod językiem a nie trzeszczące kryształki lodu to trzeba się poświęcić. Ja już nie jedne lody przygotowywałam i w sumie to ciekawi mi czy takie wykonane przy pomocy maszyny się bardzo różnią od takich bez jej użycia. Cóż może kiedyś... A póki co powiem wam, że jest to po prostu skandal, że prowadzę blog o słodkościach prawie 2 lata i jeszcze ani jednego przepisu  na lody wam nie zapodałam. Nadrabiam więc dzisiaj mą opieszałość i dzielę się z wami prostym i przepysznym sorbetem. Powiecie, czytając przepis że poszłam na skróty i że przepis jest banalny, ale zróbcie sobie taki sorbet a zrozumiecie czemu zdecydowałam się tutaj zamieścić wpis o nim. Przepis dla laików, prosty i nie wymagający specjalnych umiejętności. Ja na dzień dzisiejszy wiem, że gdy tylko nadarzy się kolejna okazja zakupu świeżego mango to nie omieszkam powtórzyć ten przepis. Jeśli lubicie Mango to jest to przepis dla was. No dosyć zachwalania do pracy. !. 
















Składniki : 

2 dojrzałe mango ok.700 g 
3 łyżki soku z limonki 
starta skórka z 1 cytryny
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego 

Wykonanie : 
1. Mango kroimy wzdłuż i wycinamy cały miąższ oddzielając go od skórki i dużej pestki. 
2.Kroimy i zalewamy sokiem z limonki i ekstraktem waniliowym. Miksujemy blenderem do momentu otrzymania gładkiej masy. Dodajemy skórkę z cytryny i mieszamy z papką z mango. 
3. Pojemnik plastikowy wykładamy folią spożywczą. Rozkładamy mus z mango. Mrozimy przez min 2 godziny. Po tym czasie wyjmujemy sorbet i umieszczamy go w food procesorze. Pulsacyjnie miksujemy do momentu aż sorbet nabierze aksamitnej konsystencji. 
4. Przy pomocy łyżki do lodów nakładamy zgrabne porcje podajemy z ulubionymi dodatkami. 

Smacznego!


wtorek, 11 lipca 2017

Podpłomyki z pieczonymi ziemniaczkami i dodatkami.(vege & gluten free)

Za oknem dzisiaj nie korzystna aura więc trzeba sobie jakoś ten brak słońca zrekompensować. A co byście powiedzieli na słoneczne podpłomyki wykonane z wody, mąki z ciecierzycy i mąki kukurydzianej??? Pyszne chrupiące i do tego zdrowe. Ja swoje podpłomyki smażyłam na niemalże suchej patelni. Dodatek talarków ziemniaczanych oraz świeżych papryczek chili a także czarnych oliwek i czerwonej cebuli czyni danie piękną i kolorową przystawką. Ja placuszki przygotowałam sobie na obiad. A zapomniałabym są jeszcze świeże zioła i rzecz jasna przyprawy. Co wy na to ??? Kolejna wegańska uczta gotowa. Cóż może i weganka ze mnie żadna, ale za to od czasu do czasu można tak zaszaleć. 









Składniki : 

100 g mąki  z ciecierzycy 
100 g mąki kukurydzianej 
400 ml wody 
3/4 łyżeczki soli 
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka słodkiej papryki mielonej 
1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
szczypta cukru 
1/2 łyżeczki kurkumy 

Dodatkowo: 
3 średniej wielkości ziemniaki 
2 małe lub 1 duża cebula czerwona 
garść czarnych oliwek 
200 świeżych pieczarek 
1/2 papryczki chili czerwonej (świeżej) 
pęczek świeżego koperku 
oregano 
bazylia 
tymianek 
sól i pieprz 
2 łyżeczki - oliwy z oliwek 

Wykonanie : 
1. W misce łączymy mąki z przyprawami oraz proszkiem do pieczenia. Dodajemy wodę partiami i porządnie miksujemy do uzyskania gładkiego ciasta. Odstawiamy na czas przygotowania dodatków. 
2. Ziemniaki obieramy i kroimy 2 mm plastry. Smażymy do miękkości na oliwie z oliwek. Przyprawiamy solą, pieprzem i ziołami (tymianek,oregano,bazylia). Ziemniaki odstawiamy. 
3. Oliwki kroimy na plasterki a cebulkę w pióra. Chili kroimy w małe cząsteczki. Pieczarki podsmażamy na tłuszczu po ziemniakach do miękkości. 
5. Ciasto mieszamy i gdy będzie zbyt gęste dolewamy więcej wody. Ma być dość lejące. Podpłomyki smażymy na mocno rozgrzanej patelni, którą wcześniej smarujemy tłuszczem po całej powierzchni. Nadmiar usuwamy ręcznikiem papierowym. Wylewamy łyżką ciasto rozsmarowując je jak najcieniej.  Smażymy równomiernie z obu stron. Oznaką że są gotowe jest to że ciasto zacznie się na brzegach podnosić, wywijać. Zdejmujemy. 
6. Podpłomyki podajemy z wcześniej przygotowanymi dodatkami. Na spodzie układamy ziemniaki, następnie pieczarki, i oliwki. Cebulkę z chili kładziemy na wierzchu i przybieramy świeżym koperkiem. 


sobota, 8 lipca 2017

Wegańskie placuszki na mące lnianej (Vege & gluten free)

Len... Piękny i bardzo cenny dla naszego zdrowia. Nie będę was zanudzać wymieniając jego prozdrowotne właściwości, ale dodam że warto go spożywać. Ostatnio przy okazji pojawienia się tzw. półki zdrowia w znanej sieci marketów odkryłam mąkę lnianą. Za bardzo nie miałam na nią innego pomysłu niż tradycyjne zaparzanie jej i stosowanie jako osobny napar lub baza do koktajlów. Aż do dziś kiedy to nieco eksperymentalnie postanowiłam zrobić z niej placuszki. Bazą placuszków był banan, bo przecież przepis jest wegański i nie było mowy o zastosowaniu jajek, a tzw. bazą suchą wspomniana mąka lniana w połączeniu z moją ulubioną kokosową. Oprócz tego woda mineralna,cynamon i cukier kokosowy. Samo zdrowie. I zapewniam was, że nawet  Ci co nie są przekonani co do smaku siemienia lnianego czy też samej mąki to się nie zawiodą na walorach smakowych. Banan i kokos nadają dominującą nutę aromatyczną a cynamon ją wzbogaca. Placuszki podałam z ubitą śmietanką kokosową i świeżymi owocami, w tym naszymi sezonowymi czerwonymi porzeczkami. 
Jeszcze jedna kwestia. Ciasto choć jest gęste w trakcie pieczenia będzie niezwykle miękkie i niech was nie przerazi fakt,jeśli przy przewracaniu na drugą stronę będziecie mieć wrażenie że placek zaraz się rozpadnie. Proponuję robić to przy pomocy silikonowej łopatki, zdecydowanym i szybkim ruchem . Zaletą tego ciasta jest to,że nawet jeśli nam się rozpadnie można je swobodnie z powrotem uformować. Pieczemy na bardzo małym ogniu przez 2-3 minuty z każdej strony. 






Składniki:

2 banany 
2 łyżki odtłuszczonej mąki lnianej 
1 łyżka mąki kokosowej 
3/4  szklanki gazowanej wody mineralnej 
1 łyżeczka cynamonu 
1 łyżeczka cukru kokosowego/trzcinowego jasnego 
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 

Wykonanie : 
1. Banany blendujemy na gładką masę i dodajemy cukier oraz cynamon. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i dodajemy prosto do bananów. Mieszamy i wlewamy wodę, by otrzymać dość gęste i aksamitne ciasto. 
3. Smażymy placki na niewielkiej ilości oleju 2-3 minuty z każdej strony. Podajemy z ubitą śmietanką kokosową i świeżymi owocami. 



piątek, 7 lipca 2017

Dhokla- indyjski placek z ciecierzycy gotowany na parze (Vege & Gluten Free)

Kolejny wpis i kolejna lekcja słodzenia. Tym razem w wyszukanej i bardziej wytrawnej wersji. Jak powszechnie wiadomo gotowanie na parze to jedna z najzdrowszych metod przygotowywania posiłków. Czemu o tym wspominam???, bo dzisiejszy wpis chodź zalicza się do wypieków to będzie właśnie przyrządzany tą metodą. Poniekąd zabierzemy się w podróż do odległych Indii, gdzie ów danie ma swoje korzenie. Mowa o placku, którego głównymi składnikami są mąka z ciecierzycy i jogurt. Sam placek jest doprawiony iście hinduskimi i typowymi dla azjatyckich rejonów przyprawami- Kurkumą, imbirem i świeżą papryczką chili. Jakby było tego mało to zdradzę wam że Dhokla, bo tak nazywa się ten specjał ma jeszcze jedną charakterystyczną cechę jest zawsze skrapiana jest z nietypowym syropem. Syrop oczywiście składa się z wody i cukru, ale to nie wszystko. Dodaje się do niego wcześniej podprażone na nie wielkiej ilości oleju: sezam oraz gorczycę. Przyznam, wam szczerze że ten syrop robi kolosalną różnicę w smaku. Sama dhokla jest swoistego rodzaju wypiekiem, i pomimo iż jest przygotowywana na parze to wygląda i smakuje jak wytrawna wersja biszkoptu, tyle że bez jajek. Puszyste,miękkie ciasto z charakternym i orientalnym wnętrzem będzie doskonałą alternatywą dla klasycznych i kalorycznych przystawek. Dodatek słodkiego syropu balansuje smaki i nadaje daniu niepowtarzalnych walorów smakowych. Jak widzicie cukier nie musi być taki straszny jak go malują, bo do całego przepisu użyjecie zaledwie dwóch łyżek, a przecież nie zjedzie całego placka na raz, gdyż jest bardzo sycący. Przepis dla 5 osób. Zatem do dzieła i nie zapomnijcie zajrzeć na stronę www.uczymyjakslodzic.pl gdzie zapewne dowiecie się więcej na temat cukru i jego roli w naszym życiu.
















Składniki: 

Na ciasto:

250 g jogurtu sojowego ( w wersji niewegańskiej użyjcie zwykłego naturalnego)
200 g mąki z ciecierzycy
2 łyżeczki oleju rzepakowego
2 papryczki chili
4 łyżki wody 
3 cm kawałek świeżego imbiru
 5 łyżek soku z  limonki 
1 płaska łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/4 łyżeczki soli 
szczypta czarnego pieprzu

Na syrop: 

2 łyżeczki oleju 
3/4 szklanki wody 
2 łyżeczki nasion gorczycy 
3 łyżeczki nasion sezamu 

Ponadto: 

2-3 łyżki posiekanej natki kolendry ew. pietruszki 
szczypta nasion czarnuszki

Wykonanie :
1. Mąkę przesiewamy do miski i łączymy starannie z jogurtem tak by powstała dość gęsta masa.Odstawiamy. 
2. Z papryczek chili usuwamy nasiona (choć ja tego nie robię) i obieramy łyżeczką imbir. W wysokim naczyniu umieszczamy papryczki chili,imbir, wodę, sok z limonek, sól oraz olej. Przy pomocy blendera miksujemy wszystko na gładką emulsję. 
3. Powstałą emulsję dodajemy bezpośrednio do ciasta, wsypujemy kurkumę, cukier oraz solimy do smaku. Przesiewamy sodę oczyszczoną i energicznie mieszamy całość. Uwaga !!! po dodaniu sody ciasto momentalnie zacznie się jakby rozwarstwiać i lekko rosnąć, ponieważ soda będzie reagować z kwasowym środowiskiem emulsji. Odstawiamy ciasto na 5 minut. 
4. Po wskazanym czasie ciasto dzielimy do wysmarowanych tłuszczem foremek ceramicznych u mnie 20 cm x 20 cm. U mnie cista wystarcza na 2 takie foremki.  Foremki umieszczamy w parowarze lub w garnku z wkładką do gotowania na parze. Parujemy przez 20-25 minut. 
5. Przygotowujemy syrop. 2 łyżeczki oleju rozgrzewamy na patelni. Gdy olej będzie odpowiednio gorący wsypujemy gorczycę i smażymy przez 20 sekund. Od razu wsypujemy sezam i przez chwilę smażymy wszystko razem ok 1 minuty. Dodajemy cukier oraz zalewamy wodą. Syrop gotujemy przez 2-3 minuty na małym ogniu. 
6. Gotowy placek lekko studzimy i wyjmujemy z foremek kroimy na zgrabne kwadraty. Polewamy przygotowanym syropem i posypujemy obficie siekaną kolendrą oraz nasionami czarnuszki. 

Gotowe. Zdrowe danie na słodko i wytrawnie. 








środa, 5 lipca 2017

HIT- Różowe miękkie ciastka malinowe

W ramach prowadzonej kampanii uświadamiającej o roli cukrów prostych w naszym życiu postanowiłam przedstawić wam ciastka, które zachwycą was nie tylko wizualnie ale i smakowo. Ten przepis w szczególności polecam wszystkim zapracowanym mamom, które dbają o żywienie swoich pociech i nie ograniczają im słodyczy do zera. Oczywiście wszystko z umiarem. Chcecie więcej informacji na temat cukru i jego roli w naszym życiu ??? To ponownie zapraszam was do odwiedzenia strony www.uczymyjakslodzic.pl
 W kilku słowach o samych ciastkach. Z wierzchu i od spodu kruche a w środku struktura najlepszego biszkoptu połączona z piaskową konsystencją ciasta ucieranego. Nie wiem jak to lepiej ubrać w słowa. Miękkie i aromatyczne z wyraźnie wyczuwalnym smakiem malin i kontrastującym kwaskowym cytrusowym posmakiem. Poezja wśród wszystkich ciastek. Relatywnie mała ilość cukru uwypukla i wręcz podkreśla naturalne aromaty. 
 Mamy lato- lato to czas świeżych owoców. Za chwilę pojawią się moje ukochane maliny i nie omieszkam uzupełnić swoich zapasów. Póki co  wykorzystuję reszki ubiegłorocznych  i dzisiaj zupełnie przypadkowo w ręce wpadła mi ostatnia porcja mrożonych malin. Nie wiem dlaczego ale pomyślałam o upieczeniu ciastek, i wiecie co był to strzał w dziesiątkę. Po dużym sukcesie miękkich ciastek maślano-mlecznych (klik) postanowiłam przygotować coś na ich kształt. Przepis jest banalnie prosty i jeśli jesteście posiadaczami robotów kuchennych to z pewnością otrzymacie te różowe cudeńka bez większego wysiłku. Tak  naprawdę jeśli chodzi o czas, to od momentu wyjęcia składników na blat to pierwszego wgryzienia się w ciacho nie minie więcej niż 30 minut. Brzmi zachęcająco prawda?. To do dzieła. 









Składniki : Na 6 porcji tj. 18 szt. 


100 g mrożonych malin bez wcześniejszego rozmrażania
100 g masła
150 g cukru : Polski cukier kryształ
1 łyżka ekstraktu waniliowego
1 jajko (L)
sok i skórka z połówki dużej cytryny
240 g mąki typ 650
1/4 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/8 sody oczyszczonej


Wykonanie : 

1. Masło  zimene dzielimy na kawałki i umieszczamy w malakserze ucieramy z cukrem na gładką masę.
2.. Dodajemy ekstrakt waniliowy oraz przesiane suche składniki. Miksujemy do momentu połączenia. Wlewamy sok z cytryny oraz dodajemy otartą skórkę cytrynową.
3. Do zmiksowanej masy dodajemy koniecznie zmrożone maliny wszystko łączymy pulsacyjnie aż ciasto nabierze różowego koloru a maliny się nieco rozdrobnią.  Ważne by na tym etapie nie przesadzić z miksowaniem ,bo inaczej będziemy musieli dodatkowo schłodzić ciasto przed właściwym nakładaniem do pieczenia. Cisto musi być zimne.
4.  Wykładamy na przygotowane wcześniej blachy wyłożone papierem do pieczenia pozostawiając odstępy. Ja nakładam porcje łyżką do lodów bo tak jest najwygodniej. Nie spłaszczamy kulek przed pieczeniem ponieważ same się uformują w trakcie pieczenia i urosną.
5. Przygotowane ciasto pieczemy w 175 st C przez 14-16 minut w zależności od wielkości ciastek. Oznaką że są gotowe będzie lekkie zarumienie na brzegach ciastek. Po upieczeniu studzimy przez ok 10 minut. Gotowe.





piątek, 30 czerwca 2017

Quiche Lorraine z cebulką i chili.

Zapewne niejeden miłośnik wypieków zwłaszcza tych wytrawnych choć raz słyszał o placku lotaryńskim, czyli popularnym Quiche Lorraine. Ja nie dawno odkryłam zaletę pieczenia wytrawnej tarty w ramach obiadu lub też sycącej kolacji. Dzisiaj więc wpis na temat tegoż specjału oczywiście ze moimi zmianami, bo bez tego wybaczcie nie byłabym sobą. Ci co znają mojego bloga chyba zdążyli już się zorientować, że nie propaguję klasycznych przepisów i nie kopiuję i nie powielam cudzych. Oczywiście mam swoje źródła przepisów, bo końcu nawet Ci najwięksi i najbardziej popularni szperają po starych książkach tudzież magazynach kulinarnych, lub też inspirują się innymi blogami. Ja też tak mam ale nie po to jest ten blog by kopiować i powielać istniejące już przepisy. Tak więc opierając się na klasyce zapodam wam moją ulepszoną wersję klasyku. Tyle takich dywagacji i przemyśleń na temat samej idei mojej działalności.
Ci co po raz pierwszy słyszą Quiche Lorraine (czyt. Kisz lorein) słowem wstępu wspomnę, że jest to specjalność rodem z francuskiej Lotaryngii, która niegdyś znajdowała się pod rządami Niemiec stąd też znawcy kuchni czasem określają placek jako specjał kuchni niemieckiej. Skąd by nie pochodził  niemniej, nie więcej zawsze będzie to płaski placek zazwyczaj na kruchym cieście (czasem francuskim), zapiekany pod masą z jajek,śmietanki i sera. W ramach dodatków do masy klasycznie dodaje się boczek wędzony. 
U mnie małe urozmaicenie w postaci cebuli i chili. 
W związku z tym że jest to pierwsza wytrawna tarta na blogu i na pewno nie ostatnia chciałabym też poświęcić osobną część na to jak powinno wyglądać i smakować idealne ciasto kruche, ale myślę że we wpisie nakreślę jedynie najważniejsze aspekty a notkę i wskazówki przedstawię wam w osobnym poście. No to na tyle, zapraszam was na aromatyczny Kisz. 






Na ciasto 

220 g mąki typ 500 lub 650 
120 g schłodzonego masła 
1 jajko 
szczypta soli 
1 żółtko + 1 łyżka zimnej wody 

Na farsz 

100 g wędzonego boczku 
50 g sera cheddar 
1 mała cebula 
Pałowa małej papryczki chili Jalapeno lub czerwonej pepperoni 
3 jajka (L) 
280 ml śmietanki kremówki 30% 
1/2 łyżeczka soli 
1/2 łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu 
szczypta startej gałki muszkatołowej 
1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki czerwonej

Wykonanie : 

Przygotowanie spodu i pieczenie wstępne : 

1. Mąkę przesiewamy do miski i dodajemy sól oraz zimne masło pokrojone na kawałki . Masło rozcieramy z mąką przy pomocy dłoni tak by otrzymać kruszonkę. Jajko ubijamy lekko w osobnym naczyniu po czym dodajemy je do kruszonki. Wyrabiamy ciasto do uzyskania jednolitej konsystencji. 

2. Z ciasta formujemy kulę i zawijamy w folię spożywczą. Ciasto wstawiamy do lodówki na 30 minut. 

3. Po schłodzeniu ciasta rozwałkujemy je na grubość ok 3 mm. Ciasto powinno być rozwałkowane o 5 cm więcej niż ma wasza forma do tarty. U mnie ma średnicę 28 cm. 

4. Ciasto następnie owijamy wokół wałka i przenosimy je do formy. Dociskamy ciasto delikatnie i usuwamy nadmiar ciasta na krawędziach pozostawiając ok 1 cm zapasu gdyż ciasto zbiegnie się podczas pieczenia. 

5. Nakłuwamy widelcem powierzchnię ciasta i przykrywamy papierem do pieczenia, rozkładamy ceramiczne kulki do pieczenia lub całe ziarnka grochu. 


6. Pieczemy w 190 st C przez 15 minut. Po upieczeniu usuwamy obciążenie oraz papier. Żółtko mieszamy z zimną wodą i tą mieszanką smarujemy całą powierzchnię tarty i wstawiamy ponownie do piekarnika na 5 minut.

Masa i dodatki oraz pieczenie końcowe: 

7. Wszystkie składniki kroimy: Boczek i cebulę w dość drobną kostkę. Cebulę wraz z boczkiem podsmażamy na suchej patelni do momentu uzyskania złocistego koloru. Pod koniec przyprawiamy słodką papryką. 

8. Śmietankę oraz jajka łączymy przyprawiamy solą, pieprzem, oraz gałką muszkatołową. Ser kroimy na kostkę o wymiarach 1cm x 1cm. Chili siekamy na drobne cząstki wraz z pestkami. Jeśli nie lubicie pikantnych dań to dodajcie tylko miąższ pozbywając chili pestek wcześniej. Chili dodajemy bezpośrednio do masy jajecznej. 

Pieczenie końcowe : 

9.Na podpieczony wcześniej spód wykładamy podsmażone składniki.
Rozkładamy równomiernie ser i wlewamy masy śmietankowej. Wstawiamy do rozgrzanego do 160 st C piekarnika. Pieczemy 35 minut aż masa się zetnie a wierzch przyrumieni. 

10. Po wyjęciu z piekarnika pozwólcie by wasz placek delikatnie przestygł, ponieważ po pokrojeniu może zbytnio się kruszyć a nadzienie będzie wypływać.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Kostka Kinder Bueno

Drodzy moi przepis dzisiejszy będzie moją próbą odwzorowania i interpretacji smaku jednego z najpopularniejszych batoników, czyli kinder bueno. Wstyd się przyznać, ale ja uwielbiam ten smak i choć rzadko miewam okazję by się nim napawać to jak już mi wpadnie w ręce to z nikim się nie dzielę. W sieci jest bardzo dużo przepisów na to ciasto i nie będę kopiować żadnego z nich tylko przedstawię wam moją wizję. Ciasto ma formę przekładańca. Puszysty niezwykle delikatny czekoladowy biszkopt przełożony masą mleczno-orzechowo-migdałową to jest to . Ciasto zniknęło szybko a mój mąż zjadł ostatnie 3 kawałki do kawy komentując, "że cieszy się że akurat nie mam ochoty na nic słodkiego do kawy". Nie będę nic więcej pisać... Koniecznie spróbujcie bo ciasto jest mega pyszne.









Składniki: 

Biszkopt : 
4 jajka 
75 g mąki pszennej 
50 g mąki ziemniaczanej 
140 g cukru 
3 łyżki wrzącej wody 
30 g kakao

Na poncz: 
125 ml mocnej herbaty earl Gray


Na masę orzechowo- mleczną : 
80 g orzechów laskowych 
80 g migdałów 
160 g mleka w proszku 
100 g masła 
2 łyżki ekstraktu waniliowego 
3 łyżki miodu akacjowego 

Ponadto : 
garść orzechów arachidowych (ziemnych) prażonych 
50 g ciemnej czekolady gorzkiej 

Wykonanie : 
1. Orzechy prażymy przez 10 min w piekarniku rozgrzanym do 180 St.  C . Wyjmujemy i zawijamy w ściereczke pocierając by pozbyć się skórki.  Przestudzić i obrane orzechy wraz z migdałami całymi umieszczamy w misie i blendujemy na gładką masę.  
2. Masło rozpuszczamy na małym ogniu i gdy osiągnie płynna konsystencję wlewamy ekstrakt waniliowy energicznie mieszając . Uwaga masło trochę z emulguje.  Tzn. Pod wpływem alkoholu masło zbieleje i wyraźnie zmieni swoją fakturę na bardziej gęstą.  
3. Przestudzoną masę łączymy z pastą orzechowo - migdałową i dodajemy miód oraz mleko w proszku. 
4. Masę miksujemy na gładką paste o jednolitej i dość zwartej teksturze.  
5. Przygotowujemy biszkopt. Jajka wbijamy do miski i miksujemy ok. 1 minuty na wysokich obrotach.  Następnie cały czas ubijając wlewamy wrzątek oraz dodajemy cukier.  Miksujemy do momentu aż masa zbieleje i będzie puszysta. Do masy przesiewamy obie mąki i  kakao dodajemy je partiami miksując na najniższych obrotach i tylko do rozprowadzenia i wmieszania suchych składników do masy. Wylewamy na blachę i rozprowadzane równomiernie . Biszkopt pieczemy przez 12 minut w 170 st C.  Wyjmujemy i studzimy.  Nasączamy biszkopt naparem mocnej herbaty. Kroimy na pół i smarujemy połową masy przykrywamy drugą połową biszkoptu.  Na wierzchu rozprowadzamy drugą część masy wyrownujac. 
5. Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej i polewamy wierzch ciasta tworząc dowolny wzór. Wbijamy orzechy ziemne w tężejącą masę i chodzimy min 1 godzinę by całość stężała.  


niedziela, 18 czerwca 2017

3-składnikowe placuszki bananowo-gryczane (Gluten free)

Dzisiejszy wpis będzie miał charakter trochę edukacyjny, gdyż chciałabym dzisiaj pokazać wam że nie taki cukier straszny jak go malują. We współczesnym świecie pogoń za bycie Fit urosło do takiej rangi, że tradycyjne i niegdyś powszechnie wykorzystywane produkty bywają zastępowane dziwnymi i przeważnie niebotycznie drogimi produktami. Sprawa też dotyczy jednego z podstawowych składników czyli cukru.  Sam cukier pewnie każdemu od razu kojarzy się z małymi białymi kryształkami, i przywodzi myśl o niejednym smakołyku. Dzisiaj ten najzwyklejszy biały cukier dla niektórych jest jak największe zło. Nie wiem czy do końca dobrze jest z niego rezygnować, bo bądź co bądź i tak w przeróżnej postaci będziemy mieć z nim do czynienia spożywając np. owoce. Jedno jest pewne, bez niego nie da się żyć bo jest paliwem napędowym dla naszego organizmu. Chcecie wiedzieć więcej jak słodzić z głową i się nie wyrzekać starego poczciwego cukru, przy tym nie psuć sobie zdrowia??? Jeśli tak to zapraszam was na stronę http://uczymyjakslodzic.pl/ gdzie znajdziecie wiele ciekawostek i być może zmienicie swoje poglądy oraz obalicie kilka mitów na temat cukru. 

A teraz krótko na temat mojego dania, przygotowanego z myślą o tej kampanii. Pokażę wam jak w 15 minut stworzyć coś dobrego, lekkiego i treściwego. W zasadzie danie jest na tyle uniwersalne, że może być serwowane na śniadanie, w ramach lunchu lub na kolację. Wybór zależy od was. 
Mowa o placuszkach, które robi się z 3 składników i smaży na niewielkiej ilości tłuszczu. Cukier puder na wierzchu uwydatnia walory smakowe i dla dzieci będzie to świetna alternatywa dla racuchów z białej mąki, czy też naleśników. Przepis jest doskonały i nie trzeba mieć w zasadzie żadnych wielkich umiejętności by to danie przyrządzić.
Jedna porcja ok 4 placuszki posypane cukrem pudrem to ok. 135 kcal. 
Zatem do dzieła. 








Składniki : na ok 12-14 sztuk 

2 dojrzałe banany ok . 200 g 
1 jajko (L)
3 łyżki mąki gryczanej (ok.45-50 g)
opcjonalnie 1/2 łyżeczki cynamonu 


Ponadto : 
Cukier puder Królewski do oprószenia 
2 łyżki oleju kokosowego lub rzepakowego do smażenia

Wykonanie : 
1. Banany obieramy, odcinamy końcówkę z gniazdami nasiennymi i blendujemy na gładką masę. Wbijamy jajko dodajemy cynamon oraz mąkę gryczaną. 
2. Całość mieszamy na dość gęste i spójne ciasto. Rozgrzewamy niewielką ilość tłuszczu na patelni. Wylewamy łyżką ciasto tworząc niewielki okręgi. Smażymy po 2 minuty z każdej strony na nie wielkim ogniu, Zdejmujemy i osączamy z nadmiaru tłuszczu. 
3. Placki posypujemy przed zjedzeniem nie wielką ilością cukru pudru do smaku. 

Gotowe. 

***Wpis zawiera lokowanie produktu


sobota, 17 czerwca 2017

Uniwersalne ciasto naleśnikowe i Naleśniki po królewsku

Naleśniki to przysmak chyba każdego dziecka. To szybkie i proste danie. Dzisiaj przepis na uniwersalnie ciasto naleśnikowe, które zawsze wychodzi i jeszcze nigdy mnie nie zawiodło. Lekkie,a zarazem puszyste, delikatne i odpowiednio elastyczne. U mnie dzisiaj w wersji na bogato. Sos truskawkowy, kajmak, bita śmietana i świeże owoce prosto z ogrodu. Czysta rozpusta, nawet nie wiecie jak tak banalne danie może szybko przywołać męża do domu i oderwać go od pracy. Jak szaleć to szaleć... 








Składniki : 
Na ciasto uniwersalne : 

1 jajko (L)
375 ml źródlanej wody gazowanej 
260 g mąki pszennej typ 500 lub 650 
375 ml mleka 3,2%
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia 
szczypta soli 

Dodatkowo: 
2 łyżki ekstraktu waniliowego 
2 łyżki cukru waniliowego 
Olej kokosowy lub inny do smażenia. 

Na sos truskawkowy : 
2 łyżki jasnego cukru trzcinowego 
150 g świeżych truskawek 
1 łyżka soku z cytryny 

Ponadto do podania : 
masa kajmakowa
200 ml śmietanki kremówki 36%
Świeże poziomki oraz truskawki 
listki mięty, melisy lub innego zielska u mnie akurat czarnuszka siewna 

Wykonanie : 
1. Mąkę oraz proszek do pieczenia przesiać do miski wbić jajko i wymieszać. Dodać szczyptę soli i cukier jeśli robimy słodkie ciasto. Dodajemy naprzemiennie mleko i wodę gazowaną do uzyskania odpowiedniej konsystencji ciasta. Ma być lejące i gładkie. Pod koniec dodajemy ekstrakt waniliowy. 

2. Truskawki na sos umieścić na patelnie i zasypać cukrem. Gotować aż puszczą sok ok kilka minut. Delikatnie zgnieść miękkie owoce pozostawiając większe cząstki. Chyba że wolicie całkiem gładki sos to rozgniatać na całkowitą papkę. Dodać sok z cytryny wymieszać i gotować na małym ogniu przez ok. 10 minut mieszając od czasu do czasu. Sos ma być gęsty a cukier całkowicie rozpuszczony. 
3. Naleśniki smażymy po 2-3 minut z obu stron. Wykładamy, 
4. Smarujemy cienką warstwą kajmaku i zawijamy. Polewamy sosem truskawkowym i bitą śmietaną. Dekorujemy owocami i świeżymi ziołami. 

Gotowe.