niedziela, 19 listopada 2017

Francuskie pierożki nadziewane figami i rozmarynem

Co prawda mamy drugą połowę listopada, ale nie zaszkodzi już powoli pomyśleć o przepisach na świąteczny stół. Dziś serwuję wam niezwykle proste, szybkie i aromatyczne kąski, które swym oryginalnym smakiem zachwycą najbardziej wrażliwe kubki smakowe. Ciasto francuskie dzisiaj można bardzo łatwo kupić, więc cała trudność w wykonaniu ów pierożków, to wykonanie farszu. W tym właśnie tkwi cały sekret ich smaku. W sezonie kupiłam świeże figi, ale z uwagi na dość późną porę, teraz do farszu możecie użyć suszonych . W opisie wykonania dokładnie podam wam jak postępować zarówno z świeżymi jak i z suszonymi.Nawiasem mówiąc ja wykorzystałam figi mrożone, więc jeśli posiadacie takie mrożone zapasy, to będzie też dobre rozwiązanie. Farsz ma konsystencję gęstej marmolady. Dzięki dodatkowi jasnego cukru trzcinowego #Diamant, cała słodycz cudowanie skontrastowała z wytrawnym, i jakże charakterystycznym smakiem rozmarynu. I właśnie to dzięki rozmarynowi konfitura zyskuje dodatkowego wymiaru i świetnie łączy się ze słodyczą fig. Drugą przyprawą, która przywołuje na myśl święta, są goździki. Całość sama w sobie byłaby zbyt ciężka i słodka, więc by ją zbalansować użyłam soku cytrynowego i octu balsamicznego. Wydźwięk składu farszu może nieść obawę o smak, ale uspakajam jeśli zachowacie odpowiednie proporcje to wyjdzie wam coś do czego będziecie z chęcią wracać... Zatem zapraszam. 






Składniki : 
1 opakowanie ciasta francuskiego

Nadzienie : 

300 g świeżych fig (4-5 sztuk) ( u mnie mrożone) lub 450 g suszonych 
100 g jasnego #cukiertrzcinowy  #Diamant 
100 ml ciemnego rumu 70%
5 szt goździków 
1 łyżka rozmarynu 
sok z 1/4 cytryny
50 ml octu balsamicznego 

Ponadto: 
2 łyżki mleka 
3 łyżki jasnego cukru trzcinowego #Diamant

Wykonanie : 
1. Figi mrożone umieszczamy w rondlu o grubym dnie zasypujemy cukrem dodajemy goździki oraz wlewamy rum. Całość smażymy do momentu aż owoce puszczą soki i wyraźnie ściemnieją trwa to ok. 10 minut. Mieszamy i dodajemy sok z cytryny oraz ocet balsamiczny . Wsypujemy drobno posiekane igły rozmarynu. 
2.Mieszamy i gotujemy na małym ogniu mieszając co jakiś czas. Odparowujemy płyn by uzyskać gęstą masę o konsystencji marmolady. Gotowy krem studzimy. 
W przypadku suszonych fig zalewamy je uprzednio odrobiną wrzątku i odstawiamy na ok.5 minut pod przykryciem następnie wykonujemy czynności opisane powyżej. 
4. Ciasto francuskie lekko rozwałkowujemy i wykrawamy okręgi o średnicy ok.8 cm. Centralnie nakładamy nadzienie i składamy wpół zlepiając ze sobą brzegi. robimy nakłucia w kilku miejscach. wystarczą 3. 
5. Przed wstawieniem do nagrzanego do 220 st C piekarnika smarujemy pierożki mlekiem i obficie posypujemy jasnym cukrem trzcinowym. Pieczmy przez 5 minut w 220 st C następnie obniżamy temperaturę do 180 st C i pieczemy jeszcze od 8 do 10 minut. 

Podajmy z dowolnymi dodatkami. Doskonałe z mlekiem. 
#cukiertrzcinowy 

środa, 15 listopada 2017

Orientalna Panna cotta na biszkoptach z limonką i matcha

Moi drodzy mamy już połowę listopada, a ja za sobą mam nie mal miesięczną przerwę w blogowaniu. Wracam jednak do was z nową energią i mnóstwem pomysłów na słodkości  i nie tylko. Zapewne na dniach podzielę się z wami relacją z mojej fantastycznej przygody, którą miałam okazję przeżyć... ale wszystko po kolei. Dzisiaj mam dla was nowy przepis na orientalną panna cottę, która na pewno przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom smaków rodem z dalekiego wschodu. Śmietankę kremówkę połączyłam z mlekiem kokosowym, a wszystko aromatyzowałam odrobiną luksusu w postaci szafranu, który również nadał pięknej blado żółtej barwy oraz niewielką ilością świeżej trawy cytrynowej. Słodyczy nadał jasny #cukiertrzcinowy , który dzięki lekko karmelowej nucie podkreślił walory smakowe panna cotty. To jednak nie wszystko, drugim elementem deseru jest bardzo wilgotny biszkopt. Swoją piękną zieloną barwę zawdzięcza herbacie matcha a w smaku wyraźnie wyczujecie kontrastowy smak limonki. Wszytko zebrane razem tworzy wyjątkową  i przede wszystkim spójną całość. Dodatek świeżych listków mięty oraz truskawek ożywił wizualnie deser i nadał dodatkowego wymiaru. Zatem zapraszam was w tą daleką podróż... 











Składniki : 

250 ml śmietanki 30%
250 ml mleka kokosowego
80-100 g jasnego cukru trzcinowego #Diamant
3 łyżeczki (10-11 g) żelatyny
3-4 nitek szafranu
ok.10 cm białej części świeżej trawy cytrynowej
niewielka ilość oleju lub roztopionego masła do wysmarowania foremek 

Składniki na biszkopty: 

2 jajka 
2 łyżki wrzątku 
50 g jasnego cukru trzcinowego #Diamant
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
35 g mąki pszennej typ 450
20 g mąki ziemniaczanej 
1 łyżeczka zielonej herbaty matcha
 skórka otarta z 1 limonki 
szczypta soli

Ponadto: 
listki mięty  pieprzowej
sok z  limonki 
truskawki

Wykonanie: 

1.Mleko, śmietankę,szafran i cukier podgrzewamy ( nie gotujemy!!!) na bardzo małym ogniu.  Dodajemy również nitki szafranu oraz białą część trawy cytrynowej,  który uprzednio tępą stroną noża kilkukrotnie tłuczemy by wydobyć jak najwięcej aromatu. 
Przypominam że optymalna temperatura masy to ok. 80-83 st.C, więc jeśli nie macie wyczucia czasu sprawdzi się tutaj termometr cukierniczy. W żadnym wypadku nie należy zagotowywać masy. 


3.Żelatynę moczymy (do napęcznienia) w ciepłej wodzie, UWAGA: nie wrzącej bo straci swoje właściwości żelujące i deser nie osiągnie pożądanej konsystencji. Przed dodaniem żelatyny wyjmujemy z mleka laskę wanilii. dodajemy żelatynę do gorącego mleka i śmietanki. Mieszamy bardzo dokładnie. 


4.Całość przestudzić. Po wystudzeniu przelewamy do posmarowanego olejem lub roztopionym masłem naczynia. Wstawiamy do lodówki do zastygnięcia na mniej więcej 1 – 1,5 godziny.


5. Robimy biszkopt. Jajka ubijamy przez 1 minutę za pomocą miksera a następnie wlewamy 2 łyżki wrzątku i ubijamy do momentu aż masa stanie się puszysta i jasna dodając po jednej łyżeczce cukru. Mąkę, sól, proszek do pieczenia oraz matchę (sproszkowana zielona herbata) przesiewamy do miski.  Ścieramy skórkę z 1 limonki którą należy uprzednio dobrze wyszorować.  Do ubitych jajek w dwóch partiach dodajemy suche składniki i mieszamy całość by zbytnio nie straciła na swej pulchności. 
6. Masę przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy okrągłe biszkopty.  Masę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na ok. 5-8 minut. 
7. Wystudzone biszkopty skrapiamy sokiem z limonki. Wykładamy na nie panna cottę i dekorujemy świeżą miętą i ulubionymi owocami. 


środa, 18 października 2017

Łatwy bezglutenowy chleb ziemniaczany z nasionami babki jajowatej ( Vege & Gluten free)

Drodzy moi w obliczu pewnego wyzwania zadano mi bym upiekła chleb bezglutenowy jak najbardziej zbliżony do zwykłego pszennego. Czy mi się udało? sami musicie ocenić. Mało tego że chleb jest bezglutenowy, to jeszcze ma sporo błonnika, dzięki obecności łusek z babki jajowatej i nasion babki płesznik. Kolejną jego zaletą jest to, że jest również dobry dla osób na diecie wegańskiej. Chleb jest drożdżowy i jest łatwy  do wykonania, pięknie rośnie i nie pęka. Następnym plusem jest to, że ma niebywale piękną chrupiącą, rumianą skórkę, a w środku jest jak dobrze upieczony najzwyklejszy chleb pszenny. Pieczywo nie kruszy się za nadto po ukrojeniu i spokojnie zastąpi nie jeden sklepowy pełen chemii bochenek. Kwestię czasu potrzebnego do wykonania od wyłożenia składników na blat, po wyjęcie ciepłego bochenka zamkniecie w ok. 3,5 godzinach. 
Polecam jak zwykle wszystkim. 








Składniki na 1 duży bochenek : 

500 g mąki ziemniaczanej
25 g mąki lnianej (jeśli nie macie zmielcie w młynku zwykłe siemię lniane)
21 g drożdży suszonych lub 40 g świeżych 
1 łyżka cukru 
3/4 łyżeczki koszernej soli 
40 g nasion babki płesznik i jajowatej 
500 ml mleka sojowego ( w wersji niewegańskiej zwykłe mleko 3,2%/2%)

Wykonanie :
1. Do naczynia kruszymy drożdże dodajemy cukier i rozcieramy (suche od razu łączymy z cukrem i płynem ) oraz podgrzewamy mleko do temperatury ok.38 st C. Za wysoka zabije drożdże i ciasto nie urośnie!. Łączymy letnie mleko z drożdżami i mieszamy odstawiamy na ok. 5-10 minut by zaczyn zaczął pracować. Najlepiej odstawić w ciepłe i spokojne miejsce. 
2. W tym czasie do miski przesiewamy mąkę ziemniaczaną oraz lnianą, dodajemy sól oraz nasiona babki jajowatej i babki płesznik (lub inne ulubione nasiona).
3. Do przesianych składników dodajemy cały zaczyn i mieszamy aż uzyskamy jednolite i gładkie ciasto. Odstawiamy do wyrośnięcia na 60  minut przykrywając naczynie folią. 
4. Po tym czasie do keksówki lub naczynia do wypiekania chleba wykładamy wyrośnięte ciasto uprzednio formy należy wyłożyć papierem do pieczenia. Odstawiamy ciasto na 30 minut do ponownego podrośnięcia. 
5. Rozgrzewamy piekarnik do 250 stopni C. Wstawiamy chleb i w tej temperaturze pieczemy 20 minut. Następnie obniżamy temperaturę do 220 st C i pieczemy przez 1 godzinę. Po ok. 30 minutach należy przykryć wierzch folią aluminiową by zbyt nie spiec wierzchu. 
6. Wyjmujemy po upieczeniu bochenki i studzimy. Kroimy kiedy chleb zupełnie ostygnie. 

Smacznego



poniedziałek, 16 października 2017

Muffinki z białą czekoladą, kremem mlecznym i gorzkimi guziczkami

Babeczki, weekend i czas spędzony z z dzieckiem w kuchni to bezcenne chwile, które dodają skrzydeł. Od rana moja Nikola nagadywała by zrobić jakieś pyszne babeczki z kremem. Przyznam szczerze, że rzadko je przygotowuję, bo zawsze jest ich za mało, to też wszystkie inne ciasta mają przewagę na nimi, głównie ze względu na ilość. Uległam jednak po jej wielogodzinnych namowach i oto są pyszne, miękkie i aromatyczne. Na pewno nie jest to przepis dla osób dbających o dietę, ale sami przyznacie, że są urocze. Jeśli chodzi o ciasto to nie ma w nim nic skomplikowanego, i nawet największy amator w pieczeniu powinien sobie z nim poradzić. Dodatek większych kawałków białej czekolady nadaje ciekawej faktury i  oczywiście smaku. Dwa słowa o kremie. To taki krem, ciężkiego kalibru, dlaczego?... Masło, mascarpone, mleko w proszku, wanilia,cukier puder i odrobina żelatyny. Całość zakrawa na małe bombki kaloryczne, ale czego się nie robi dla ukochanych osób. A u mnie takie ciasta mają wzięcie. 



Tak czy inaczej przepis polecałabym na wszelkiego rodzaju przyjęcia typu kinder party itp. Jak zwykle u mnie w domu krem budził największe emocje i nawet była bitwa na łyżeczki. Ja mam bardziej wrażliwe kubki smakowe i dla mnie krem choć jak najbardziej jadalny, jest za ciężki i słodki. Przepis na krem wymyśliłam sama na poczekaniu, więc może wam się przyda również do przekładania biszkoptów, bo ma wspaniałą konsystencję i nie rozmięka zbyt szybko. No to na tyle zapraszam zainteresowanych po przepis. 







Składniki : 
130 g mąki 
130 g cukru drobnego 
130 g masła lub dobrej margaryny do pieczenia (np.KASIA)
skórka starta z 1 cytryny 
1 łyżeczka proszku do pieczenia 
2 duże jajka (L)
2 łyżki mleka
szczypta soli 
1 łyżka ekstraktu waniliowego

Na krem: 
125 g miękkiego masła lub margaryny do pieczenia (KASIA)
125 g mleka w proszku (pełnotłuste)
125 g kremowego mascarpone
80 g cukru pudru 
1,5 łyżeczki żelatyny 
2 łyżki ekstraktu z wanilii 
1 łyżka soku z cytryny

Ponadto : 
100 g gorzkiej czekolady min. 70 %
posypka 

Wykonanie : 
1. Do miski wbijamy jajka i je lekko podbijamy widelcem. 
2. Margarynę/masło ucieramy z cukrem na gładką i puszystą masę. Mąkę przesiewamy wraz z proszkiem do pieczenia oraz szczyptą soli. 
3. Do masła dodajemy przesianą mąkę oraz jajka wszystko razem miksujemy. Pod koniec dodajemy startą skórkę z 1 cytryny oraz ekstrakt waniliowy oraz mleko. Wszystko dokładnie mieszamy. Siekamy czekoladę tak by uzyskać większe kawałki ( kostka ok. 3mm x 3 mm)
4. Foremkę do pieczenie muffinek wykładamy papilotkami i każdą wypełniamy do połowy wysokości. UWAGA! babeczki bardzo rosną  i mogą się wylewać poza foremki jeśli zbytnio je zapełnimy. 
5. Babeczki pieczemy w 190 st C przez 20 minut. Sprawdzamy najlepiej suchym patyczkiem w razie potrzeby wydłużamy czas pieczenia. 
6. Studzimy i robimy krem. Masło ucieramy z cukrem pudrem, dodajemy mleko w proszku oraz mascarpone. Pod koniec dodajemy sok z cytryny oraz aromat waniliowy. Żelatynę rozpuszczamy w 1 łyżce ciepłej wody i mieszamy dokładnie z masą.
Chłodzimy min. 1 godzinę. 
7. Schłodzony krem przekładamy do rękawa cukierniczego. Szprycą (końcówka Wilton 160) wyciskamy zgrabne rozetki, rozpoczynając od krawędzi kierując się do środka. 
8. Czekoladę ciemną siekamy i rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Silikonową foremkę z guziczkami wypełniamy czekoladą i wyrównujemy. Wkładamy na 10 minut do zamrażalnika. Wyjmyjemy i ozdabiamy babeczki. Na koniec posypujemy posypką. 


poniedziałek, 9 października 2017

Dyniowa kostka z cytrusami ( bez glutenu)

Mamy październik, jesień...mnóstwo barw. W kuchni króluje intensywnie pomarańczowa dynia, na którą przepisów jest wiele.  I to ona będzie bohaterem dzisiejszej strawy. Wytrawnie lub na słodko. U mnie ta druga opcja, gdzie dynia będzie głównym składnikiem ciasta.
Wypiek zaliczę do tych ciast, które zadziwiło mnie pod względem smaku i faktury. Cóż, było to moje drugie podejście do dyni, i  zdecydowanie daję jej zielone światło na pozostanie w mojej kuchni na dłużej. Gdy byłam dzieckiem nie miałam okazji poznać jej smaku, choć mama mówiła, że smaczny kompot z niej można przyrządzić. Cóż czasy są dzisiaj inne, a dynię kupić o tej porze roku bardzo łatwo. W kuchennej szafce znalazłam jeszcze resztki kukurydzianej mąki, toteż pomyślałam, że będzie pasować do wyrazistego miąższu dyni. Wiecie co jest najdziwniejsze?... Z faktury ciasto przypomina bardziej dobrze upieczony sernik, a jeszcze dziwniejsze jest to, że w smaku równie bardzo go przypomina. Oczywiście nie ograniczyłam się do samej dyni, i postawiłam na smaki już wcześniej przetestowane, choć nie omieszkałam poeksperymentować. 
Wypiek jest bezglutenowy, a to dobra informacja ku uciesze wszystkim cierpiącym na wszelkie nietolerancje glutenu, celiakię itp. Jeśli nie jesteście na żadnej diecie to bez obaw także będziecie mogli również się  nim zajadać. Zaletą kolejną jest niezmierna łatwość w jego wykonaniu. 
 Cóż nie pozostało mi nic innego, niż zaprosić was na jesienne ucztowanie. 







Składniki : 

1000 g (1 kg) obranego miąższu dyni 
200 ml świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego (2 pomarańcze)
2 łyżki likieru pomarańczowego (można pominąć)
3 łyżki świeżo startej skórki pomarańczowej
75 g gęstego prawdziwego miodu rzepakowego lub akacjowego
150 g gęstego jogurtu typu greckiego
4 jajka (L)
180 g mąki kukurydzianej
40 g mąki ziemniaczanej 
sok z połowy cytryny 
80 g masła 
130g jasnego cukru trzcinowego 

Ponadto : 
50 g mascarpone 
50 g dobrej jakości czekolady deserowej 
posypka czekoladowa 

Wykonanie : 
1. Dynie obieramy, usuwamy pestki. Kroimy na 5 cm kostki. Wrzucamy do garnka i wyciskamy sok z pomarańczy .Zalewamy dynię i wstawiamy na mały ogień . Gotujemy do miękkości pod przykryciem. U mnie trwało to ok. 15 minut. Po 10 minutach odparowujemy płyn by później uzyskać gładkie pure. Studzimy. 
2. Przestudzoną dynię blendujemy z miękkim masłem na gładką masę. Dodajemy startą skórkę pomarańczową oraz likier. Do masy dodajemy również  miód, jogurt, sok cytrynowy oraz przesiewamy obie mąki. 
3. Jajka wbijamy do miski i ubijamy na najwyższych obrotach przez ok 1 minutę. Następnie łyżka po łyżce dodajemy jasny cukier trzcinowy. Ubijamy na puszystą masę. Następnie w dwóch partiach dodajemy ją do masy dyniowej. Miksujemy na średnich obrotach tylko do połączenia się mas. 
4. Masę przelewamy do prostokątnej formy o wymiarach 20 cm x 24 cm x 6 cm. Pieczemy 1 godzinę w temperaturze 175 C. 
5. Czekoladę deserową rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Lekko studzimy następnie łączymy z serkiem mascarpone. Ubijamy całość na puszystą masę trzepaczką. Chłodzimy. 
6. Wystudzone ciasto dekorujemy kremem wyciskając zgrabne rozetki. Posypujemy posypką i gotowe. 


piątek, 6 października 2017

Jesienny deser jaglany z jabłkami duszonymi w miodzie

Wracam po dłuższej przerwie do was z pysznym deserem. Odkąd zaczęłam eksperymentować w kuchni z kaszą jaglaną na myśl ciągle przychodzą mi różne warianty deserów z jej udziałem. Już kilka razy prezentowałam wam różne pomysły na  krem jaglany, to też i tym razem nie będzie inaczej. Aksamitny, aromatyczny i lekko rozgrzewający. Dodatkiem do kremu będą pyszne jabłka gotowane w odrobinie miodu rzepakowego i soku z cytryny oraz ciemne winogrona . Deser wyrazisty i doskonale wpasowujący się w jesienną tematykę. Zapraszam. 







 Składniki : 
50 g kaszy jaglanej 
2 łyżki soku z cytryny 
350 ml wody 
2 jabłka 
100 g mielonych orzechów włoskich 
0,5 łyżeczki cynamonu 
1/4 łyżeczki imbiru 
sok z połowy cytryny
2 łyżki miodu rzepakowego
kilka sztuk ciemnych winogron

Wykonanie : 
1. Kaszę zalewamy wrzątkiem z dodatkiem soku z cytryny przez całą noc. Po tym czasie płuczemy kaszę na sitku i umieszczamy kaszę w garnku. Zalewamy 350 ml wrzątku. Gotujemy na małym ogniu pod przykryciem przez 12 minut. 
2. Ugotowaną kaszę blendujemy na gładką masę. Orzechy mielimy i łączymy z kaszą. Dodajemy przyprawy : cynamon oraz imbir oraz słodzimy 1 łyżką miodu. Wszystko dokładnie ze sobą mieszamy. 
3. Masę studzimy a w tym czasie kroimy na pasterki jabłka pozbywając ich gniazd nasiennych. Jabłka umieszczamy na patelni wyciskamy sok z cytryny i miód. Podgrzewamy całość co chwilę mieszając. Jabłka powinny być podgotowane i lekko twardawe. 
4. Masę jaglaną przekładamy do pucharków i przekładamy jabłkami. 


środa, 20 września 2017

Sernik kokosowy z nektarynką i galaretką kryształową.

Kolejny trzeci już sernik pieczony w całkiem nowym wydaniu. Tym razem prócz kremowej konsystencji samej masy serowej będzie świeża  nektarynka, słynna niewidzialna-przeźroczysta galaretka oraz kokos. To też kolejny sernik do którego zrobienia użyłam margaryny do pieczenia zamiast masła. Wyszło smacznie i prosto a jakże efektownie. Wybaczcie jakość zdjęć, ale na szybko improwizowałam, wykorzystując elementy które wzięłam ze sobą na urlop. Na ten czas mieszkam sobie w starej Niewiadówce, więc miejsce do ekspozycji i oświetlenie to istna magia, w kontekście zdjęć. Co do samego sernika to polecam na wszelkie przyjęcia i okazje bo wygląda smacznie, a dzięki temu że jest pieczony w kwadratowej formie jest również bardzo podzielne. Co do połączenia smaków, to nie mam zbyt wielu sugestii , bo słodycz nektarynki wpasowuje się w kokosowy klimat masy, a dla kontrastu cytrynowa orzeźwiająca galaretka nadająca dodatkowej faktury. Nowości na półkach sklepowych, to wszelkiego rodzaju przeźroczyste galaretki, które pozwalają na uzyskanie ciekawego efektu lustra. U mnie kryształowa od dr Oetkera Zapraszam.









Składniki: 

500 g sera przynajmniej dwukrotnie zmielonego 
200 g śmietanki kremówki 
80 g wiórków kokosowych 
125 g cukru drobnego 
180 g margaryny Kasia do pieczenia 
4 duże jajka (L)
1 opakowanie budyniu o smaku krówki lub śmietankowym 
40 g mąki ziemniaczanej 
20 g mąki pszennej tortowej
1/2 proszku do pieczenia 
sok z połowy pomarańczy 
1 łyżeczka świeżo startej skórki pomarańczowej 


Dodatkowo : 

3 nektarynki 
400 ml gorącej wody 

Wykonanie :


1. Ser mielimy a następnie łączymy z śmietanką kremówką oraz wiórkami kokosowymi. Margarynę ucieramy z cukrem i skórką pomarańczową na jasną i puszystą masę. Dodajemy pojedynczo jajka. Przesiewamy proszek budyniowy oraz obie mąki. Wlewamy sok z pomarańczy. Wszystko dobrze ze sobą łączymy, miksując na niskich obrotach. 
2. Masę serową przekładamy do reszty i miksujemy do połączenia składników. 
3. Formę o wymiarach 30 cm x 30 cm wyłożyć papierem do pieczenia i wylać całość masy. 
4. Do dużej formy wlewamy wrzątek i ustawiamy na najniższy, stopniu w piekarniku. keksówkę ustawiamy na środkowej półce w piekarniku. Po 30 minutach przykrywamy wierzch sernika folią aluminiową by nie spiec wierzchu. 
5. Sernik pieczemy w 160 st C przez 1 godzinę. Po upieczeniu zostawiamy sernik w piekarniku uchylając drzwi. Po wystudzeniu wyjmujemy i studzimy do temperatury pokojowej.  Wodę na galaretkę zagotowujemy i studzimy tak by nie była wrząca ale wciąż ciepła. Wsypujemy galaretkę  i mieszamy do rozpuszczenia. Studzimy do momentu aż zacznie delikatnie się ścinać ale pozostanie wciąż płynna.
6. Nektarynki myjemy i osuszamy. Kroimy na pół i wyjmujemy pestkę, z każdej połówki wykrawamy plastry o grubości ok 3 mm. Układamy na wystudzonym serniku.  Na wierzch wylewamy ostudzoną ale wciąż płynną galaretkę. Całość wstawiamy do lodówki na min. 2 godziny. Najlepiej na całą noc. 

Smacznego. 



*** Wpis zawiera lokowanie produktu. 

poniedziałek, 18 września 2017

Empanadas z bananami i czekoladą (White sugar free)

Jak już zapewne wiecie jestem fanką wszystkiego co związane jest z kulturą latynoamerykańską. Dzisiaj powrót do Meksyku i do bardzo popularnej potrawy a raczej deseru pochodzącego z tego kraju. Empanadas... W meksyku bardziej kojarzone są z ciastem składanym na kształt pieroga wykonane na bazie tortlli i z wytrawnym nadzieniem, ale u mnie trochę inaczej. Wersja na słodko z bananami, i ciemną czekoladą została przeze mnie nieco ulepszona i wzbogacona o uprażone orzechy laskowe. Moje empanadas wykonane zostały na bazie ciasta francuskiego, co nadało dodatkowego wymiaru tym słodkim trójkątom.
Słodka przekąska, doskonale sprawdzi się na wszelkich rodzinnych imprezach a co najlepsze jej przygotowanie nie zajmie wam więcej niż 25 minut. Zachęceni, to mam jeszcze jedną dobrą informację dla zwolenników słodkości bez białego cukru. Do przepisu nie użyłam ani grama, a nadzienie zyskało słodycz płynącą z bananów. Doskonała przystawka na każdego rodzaju kinder party. Zapraszam. 








Składniki : 

1 płat ciasta francuskiego ok 330 g 

150 g orzechów laskowych

szczypta soli

50 g gorzkiej czekolady

50 ml śmietanki kremówki 36%

2 banany (ok. 200g)

1 jajko



Wykonanie : 
1. Ciasto francuskie rozwałkować i podzielić na 12 równych części.

2. Orzechy uprażyć i zdjąć skórkę. Jeszcze ciepłe przełożyć do misy blendera wraz z odrobiną śmietanki kremówki oraz szczyptą soli. Zmielić na pastę.

3. Banany pokroić na plastry ok. 1cm . Skropić sokiem z cytryny. 

4. Do masy orzechowej dodajemy startą na wiórki gorzką czekoladę. Wymieszać dokładnie. 

5. Na środek każdego kwadratu wykładamy łyżkę masy orzechowo-czekoladowej i na niej układamy plasterek banana. Składamy każdy kwadrat po przekątnej tak by powstał trójkąt. Smarujemy rozkłóconym jajkiem i wstawiamy do piekarnika na 15 minut. Pieczemy w temperaturze 200 St. C.

środa, 13 września 2017

Sernik czekoladowy ricotta aromatyzowany pomarańczą

Jakoś ostatnio serniki królują u mnie w kuchni, jeśli chodzi o jakiekolwiek ciasta. Po niebiańskim serniku z borówką amerykańską przyszedł czas na sernik równie bogaty w smaku i nie mniej ciekawy jeśli chodzi o jego wnętrze. W lodówce zalegała mi jeszcze ricotta, którą kupiłam przy okazji tygodnia włoskiego  w jednym z popularnych marketów. Co prawda miałam inny pomysł na jej wykorzystanie, ale jak to już u mnie bywa nastąpiła mała zmiana planów, i zamiast deseru powstał bardzo kremowy sernik. W zasadzie to przyznam wam się do czegoś, tak jak jestem olbrzymią zwolenniczką używania prawdziwego masła w wypiekach, to tym razem wykorzystałam zwykłą margarynę do pieczenia i wypiek nie stracił na smaku. Po prostu przeraża mnie fakt, że masło jest drogie, że nawet ja z niego postanowiłam zrezygnować. Margaryna, której użyłam to popularna Kasia do wypieków. Bałam się początkowo, że mi się masła będzie warzyła i z sernika nie będzie nic, ale jestem mile zaskoczona efektem końcowym. Moje małe wariactwo sprowadziło się też do tego, że sernik upiekłam w formie do babki. Najzwyklejsza falista aluminiowa foremka sprawiła, że moja córka w pierwszym momencie myślała, że upiekłam kakaową babkę, a tu taka niespodzianka. Sernik był tak delikatny, kremowy i wilgotny, że wprost rozpływał się w ustach.
Żeby nie było nudno, to po za użyciem dobrej jakości ciemnego kakao, sernik został uperfumowany świeżo startą skórką pomarańczową i domowym ekstraktem pomarańczowym. Pyszności, polecam wielbicielom ciast: lekkich, puszystych i przede wszystkim smacznych. 







Składniki : 

500 g serka ricotta 

250 g sera twarogowego dwukrotnie zmielonego

4 jajka duże

160 g margaryny do pieczenia (masła)

130 g miałkiego cukru

3 łyżki ciemnego kakao typu holenderskiego 

skórka otarta z 1 pomarańczy

2 łyżki domowego likieru pomarańczowego

80 g mąki ziemniaczanej

Cząstki pomarańczy do podania

Wykonanie: 

1. Ser mielimy a następnie łączymy z ricottą . Margarynę ucieramy z cukrem i startą skórką pomarańczową oraz likierem na jasną i puszystą masę. Dodajemy pojedynczo jajka. Przesiewamy mąkę ziemniaczaną oraz kakao. Wszystko dobrze ze sobą łączymy, miksując na niskich obrotach. 
2. Masę serową przekładamy do reszty i miksujemy do połączenia składników. 
3. Formę do babki  posmarować tłuszczem i wysypać pokruszonymi biszkoptami lub po prostu bułką tartą, wylać  masę. 
4. Do dużej formy wlewamy wrzątek i ustawiamy na najniższy, stopniu w piekarniku. keksówkę ustawiamy na środkowej półce w piekarniku. Po 30 minutach przykrywamy wierzch sernika folią aluminiową by nie spiec wierzchu. 
5. Sernik pieczemy w 160 st C przez 1,5 godziny. Po upieczeniu zostawiamy sernik w piekarniku uchylając drzwi. Po wystudzeniu wyjmujemy i studzimy do temperatury pokojowej. 
6. Wywracamy do góry dnem ustawiając na paterze. Dekorujemy świeżymi owocami (cząstkami pomarańczy) i listkami mięty. 

niedziela, 3 września 2017

Niebiański sernik budyniowy z borówkami amerykańskimi

Dawno nie wrzucałam żadnego przepisu na sernik, więc dzisiaj zapodam wam przepis, który zapewni wam pełną satysfakcję smaku. Cóż dobry sernik wymaga jednak kalorii w swym składzie, więc jeśli aktualnie jesteście na diecie, to będziecie mieli co spalać. Sernik, jest tak delikatny, puszysty i wilgotny, że z całą pewnością trudno będzie wam się od niego oderwać. Nieskromnie dodam, że wśród wszystkich dotychczasowych serników ten jest zdecydowanie najlepszy. Szczególnie polecałabym przygotować ten wypiek na jakąkolwiek rodzinną uroczystość, bo jest bardzo uniwersalny i możecie zestawić go z dowolnymi owocami. Zachęcam was do spróbowania, bo jestem przekonana, że gdy raz spróbujecie, będziecie chcieli więcej.







Składniki: 

500 g twarogu trzykrotnie zmielonego

250 g mascarpone

4 jajka duże

170 g masła

160 g miałkiego cukru

2 łyżeczki cukru waniliowego

sok z połowy cytryny

80 g budyniu śmietankowego

Wykonanie: 

1. Ser mielimy a następnie łączymy z mascarpone . Masło ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym na jasną i puszystą masę. Dodajemy pojedynczo jajka. Przesiewamy proszek budyniowy. Wlewamy sok z cytryny. Wszystko dobrze ze sobą łączymy, miksując na niskich obrotach. 
2. Masę serową przekładamy do reszty i miksujemy do połączenia składników. 
3. Keksówkę 32cm x 13cm x 8 cm  wyłożyć papierem do pieczenia i wylać połowę masy. Borówki obtaczamy w mące i wykładamy na masę serową. Na borówki wlewamy drugą połowę masy i na wierzchu rozkładamy pozostałą część owoców oraz pokruszone biszkopty. 
4. Do dużej formy wlewamy wrzątek i ustawiamy na najniższy, stopniu w piekarniku. keksówkę ustawiamy na środkowej półce w piekarniku. Po 30 minutach przykrywamy wierzch sernika folią aluminiową by nie spiec wierzchu. 
5. Sernik pieczemy w 170 st C przez 1,5 godziny. Po upieczeniu zostawiamy sernik w piekarniku uchylając drzwi. Po wystudzeniu wyjmujemy i studzimy do temperatury pokojowej. 
6. Wywracamy do góry dnem ustawiając na paterze. Dekorujemy świeżymi owocami i listkami mięty.