czwartek, 14 czerwca 2018

Ladoo ,czyli indyjskie słodkie kulki z ciecierzycy z kardamonem i solonymi pistacjami (Gluten free)

Dzisiaj zabieram was w daleką podróż... Gdzie się wybieramy? Do Indii, kraju pachnącym milionem różnych przypraw. Jakiś czas temu moja teściowa przeżywała renesans miłości do bollywoodzkich produkcji filmowych. Tak bardzo się wkręciła, że nawet zachciało się jej rozpocząć kulinarną podróż w tamte strony. Gdzieś w okolicach świąt Bożego Narodzenia przygotowała właśnie przysmak, który mnie osobiście bardzo przypadł do gustu. Ladoo czyt. Ladu, to coś na kształt bajaderek, i innych kulek mocy. Deser przygotowany jest w banalny sposób, bo całość przygotujecie na jednej patelni. W tradycyjnym przepisie do przygotowania używane są : Mąka z ciecierzycy lokalnie nazywana Besan , klarowane masło Ghee, które u mnie zastąpiła margaryna Palma. Prócz tego cukier puder ( z cukru trzcinowego), spora ilość kardamonu i kruszone orzechy pistacjowe. Nawet najwięksi sceptycy pokochają deser, który jest niezwykle aromatyczny, słodki i bardzo egzotyczny. Polecam. I dziękuję też mojej teściowej Izie za to odkrycie. Właśnie jej dedykuję dzisiejszy wpis. A was moi drodzy zachęcam do lektury.









Składniki na ok. 10-12 sztuk: 

80 g margaryny Palma spółki Bielmar 
125 g mąki z ciecierzycy
120 g cukru pudru trzcinowego 
1 łyżeczka mielonego kardamonu 
25 g orzechów pistacjowych najlepiej lekko solonych 

Wykonanie : 
1. Margarynę rozpuszczamy na małym ogniu i zlewamy przez sitko. Wlewamy na patelnię i podgrzewamy. Gdy tłuszcz się nagrzeje wsypujemy mąkę i stale mieszamy. Zmniejszamy ogień na minimum i mieszamy do momentu aż całość nabierze intensywnego zapachu orzechowego i zacznie się zagęszczać.  Od tego momentu mieszamy intensywnie ok 2 minut aż mąka lekko zmieni barwę na lekko złoty kolor. 
2. Zdejmujemy z ognia. Dodajemy zmielony na puder cukier trzcinowy oraz przyprawiamy kardamonem. Mieszamy z połączenia się składników.Ponownie podgrzewamy przez 1 minutkę na najmniejszym ogniu. Cukier nie może nam się skarmelizować, gdyż kulki będą twarde. 
3. Wsypujemy siekane pistacje  i mieszamy. Odstawiamy na 10-15 minut do przestudzenia. Po tym czasie małą łyżeczką nabieramy porcje i formujemy ręcznie małe i zgrabne kulki. Gotowe/ 

Smacznego. 


wtorek, 5 czerwca 2018

Budyń z tapioki z młodym kokosem i czerwoną porzeczką (Vege & Gluten free)

Odkąd na półkach sklepowych pojawił się młody kokos  zaczęło się prawdziwe moje szaleństwo na jego punkcie. Myślałam, że będzie to mdłe i bez smaku..., teraz tylko mogę stwierdzić, jaka ja byłam głupia. Dzisiaj to moja nowa miłość i gdy tylko zwęszę na niego promocję bez wahania biorę i się nim zajadam. Może nie jest w środku tego dużo, i chodzi mi tutaj o miąższ. Nie wiem co uwielbiam bardziej, nadzwyczajny i dość intensywny smak wody kokosowej, czy ten aksamitny miąższ. Chyba jedno i drugie. 
Ale do rzeczy. Poprzednim razem po prostu otwierałam ów delikwenta, brałam łyżeczkę, zlewałam wodę do kubeczka, i po prostu wyjadałam środek. To co jest fajne, to łatwość z jaką można oddzielań miąższ od kopry (brązowej zdrewniałej części). Ten kto choć raz zmagał się z pospolitym brązowym orzechem kokosowym, wie co mam na myśli.  Kolejną jego zaletą jest duża ilość pysznej wody, której z kolei nie należy przechowywać zbyt długo nawet w lodówce. Najlepiej spożyć ją zaraz po otwarciu orzecha, lub w ciągu 24 godzin.  
Dzisiaj poszłam o krok dalej i postanowiłam przygotować deser na jego bazie. Będzie prosto o jakże pysznie. 
Drugą kwestią, którą chciałabym nieco szerzej Wam omówić jest drugi składnik budyniu : TAPIOKA. Ci, którzy nie interesują się kulinarnymi nowinkami, lub nie są uczuleni na gluten, mogą po raz pierwszy się spotkać z tą nazwą. Dla was krótki opis. 
Tapioka to skrobia z manioku. Może mieć formę pereł, mniejszych lub większych, nieco przypominające styropian w formie surowej.  Po ugotowaniu staje się kleista i przeźroczysta. Choć sam maniok uprawiany jest w Ameryce Południowej, to coraz bardziej popularny jest w kuchni azjatyckiej. Ze względu na swoją konsystencję łatwo wyczarujecie z niego różne puddingi, zagęścicie sosy czy też stworzycie oryginalne dodatki do waszych deserów. 
Dzisiaj budyń o magicznym smaku, nie słodki a bardzo kokosowy w smaku do tego w zestawieniu z świeżą czerwoną porzeczką tworzy duet idealny. Polecam spróbować. 










Składniki na 4 małe lub 2 duże porcje : 

70 g tapioki w formie drobnych pereł
400 ml wody kokosowej zlanej z młodego kokosa
300 ml mleka kokosowego z puszki   
1 łyżka ksylitolu 
miąższ młodego kokosa 
garść świeżej czerwonej porzeczki 
1 łyżeczka wiórków kokosowych 
1 łyżeczka kakao 

Wykonanie : 
1. Tapiokę umieszczamy w rondu zalewamy mlekiem oraz wodą kokosową odstawiamy na  godzinę. Po tym czasie dodajemy ksylitol i całość wstawiamy na mały ogień gotując. Należy mieszać co jakiś czas by perły nie przywarły do dna. Gotujemy od 8-10 minut, oznaką że perły są gotowe będzie to  że wyraźnie napęcznieją i staną się przeźroczyste a całość przybierze formę budyniu (zgęstnieje). 
2. Studzimy. Do szklanek na dno wysypujemy podprażone na suchej patelni wiórki kokosowe wymieszane z kakao. Dodajemy porcję puddingu i przybieramy aksamitnym miąższem z młodego kokosa oraz świeżymi czerwonymi porzeczkami. 

Proste, pyszne i pożywne. 

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Ciasto Waniliowo-chałwowa bajka

Dzisiaj bombka cukiernicza... 

Wiem, wiem kremowe ciastka mające w sobie sporą liczbę kalorii może i straciły  na popularności, ale..., od czasu do czasu wracają do łask. Ja swoją waniliowo- chałwową bajkę przygotowałam z okazji dnia dziecka. Moja córka ma zamiłowanie do wanilii chyba po moim mężu, i zdecydowanie postawiłam na ten właśnie smak. A co doskonałe waniliowy krem, który dzisiaj wam zaprezentuję doskonale komponuje się z kwaskowatymi i dojrzałymi truskawkami. Ciastko ma formę przekładańca i prócz wspomnianego kremu waniliowego jest jeszcze krem mleczny z skórką cytrynową oraz krem chałwowy na bazie pasty sezamowej tahini. To wszystko dla kontrastu i  dla urozmaicenia bogactwa smaków. Oczywiście by nie było za słodko i ciężko, w zestawieniu mamy jeszcze orzeźwiającą galaretkę na bazie wody brzozowej, soku z cytryny i limonki... I co wy na taki słodki dzień dziecka. Moja córka była zachwycona i robiąc ze mną krem budyniowy, nie mal błagała mnie o pozostawienie miski i piór miksera do wylizania. Zapraszam wszystkich zainteresowanych  po przepis.









Składniki : 
1 opakowanie ciasta francuskiego 300 g 

 Na krem waniliowy : 
40 g budyniu z prawdziwą wanilią 
2 łyżki cukru waniliowego 
250 ml mleka 
100 g margaryny Plama spółki Bielmar

Na krem chałwowy : 
3 łyżki pasty tahini 
100 g margaryny Palma spółki Bielmar
1 łyżka cukru 

Na krem cytrynowy : 
 100 g margaryny Palma spółki Bielmar
30 g mleka w proszku 
 skórka otarta z 1 cytryny 

Na żelkę : 
200 ml wody brzozowej  
sok z połowy cytryny 
sok z 1 limonki 
1 łyżka żelatyny namoczona w minimalnej ilości wody 

Dodatkowo : 
Cukrowa posypka 
świeże truskawki i poziomki 
płatki fiołka trójbarwnego 

Wykonanie : 
1. Margarynę doprowadzamy do temperatury pokojowej. Gotujemy budyń w podanej ilości mleka. Ma być gęsty. Po ugotowaniu przekładamy go do miseczki i nakrywamy wierz folią spożywczą tak by folia stykała się z masą. Zapobiegniemy tym samym tworzenie się kożucha. Całkowicie studzimy i schładzamy następnie w lodówce. Miękką margarynę ucieramy z cukrem a następnie łyżka po łyżce dodajemy budyń. Miksujemy bardzo krótko i chłodzimy masę. 
2. Podobnie przygotowujemy masę chałwową. Margarynę ucieramy z cukrem dodajemy pastę tahini dokładnie mieszając. Schładzamy. 
3. Krem mleczno cytrynowy przygotowujemy w analogiczny sposób. Wcześniej ocieramy sparzoną i osuszoną skórkę cytrynową. Chłodzimy. 
4. Przygotowujemy żelkę. Żelatynę moczymy w wodzie następnie rozpuszczamy w mikrofali lub w kąpieli wodnej. Do wody brzozowej dodajmy oba soki z cytrusów i łączymy z żelatyną. Wstawiamy do lodówki do stężenia. 
5. Ciasto francuskie dzielimy na kawałki nacinając co 5 cm. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st C na 13 minut nakrywając je papierem do pieczenia i nakrywając drugą formą. Zapobiegnie to wyrośnięciu ciasta. Po wskazanym czasie zdejmujemy obciążenie i pieczemy jeszcze 2 minutki do lekkiego ze złocenia wierzchu. Wyjmujemy i studzimy. 
6. Składamy Ciasto w ten sposób. Każdy z prostokątów dzielimy na 3 małe części.  Na spód smarujemy galaretką wykładamy krem cytrynowy, przekładamy następnym kawałkiem ciasta wykładamy krem chałwowy, przekładamy ciastem , na wierzchu szprycujemy krem waniliowy. Dekorujemy i podajemy z owocami. Krok ten powtarzamy do wyczerpania ciasta. 

Dzień dziecka jest raz w roku, więc nie żałujcie sobie i dzieciom. Ciasto to bajka wśród smaków i gwarancja uśmiechu na dziecięcej buzi. 





czwartek, 31 maja 2018

Wegańskie naleśniki z ciecierzycy z kawiorem buraczanym (Vege & gluten free)

Czy mówiłam wam już jak bardzo lubię ciecierzycę ??? Chyba nie. Czas powiedzieć to na głos... Kocham cieciorkę. Za co?... Za jej niezwykły i absolutnie niepowtarzalny smak, właściwości prozdrowotne i uniwersalność. Dzisiaj, vege danie. Na śniadanie, kolację a nawet obiad. Naleśniki... 
Osoby będące na diecie bezglutenowej też będą zachwyceni, bo nie ma tam ani grama glutenu. Robi się je szybko jak zwykłe naleśniki, z małym ale... Z racji, że w przeważającej części są na bazie mąki z ciecierzycy, ciasto musi odpocząć. Ja moje naleśniki przygotowałam w wersji bardziej wystawnej. Wszystko za sprawą niebanalnych dodatków. 
Słyszeliście może o kuchni molekularnej?... Jest teraz bardzo na topie, a ja jako wielbicielka farmacji i chemii (takiej szkolnej oczywiście) bardzo się tym fascynuję. Jak wiadomo przepis jest wegański i kawior w daniu nijak ma się do tej diety, ale nazwa jest jedynie nawiązaniem do kształtu tego prawdziwego i konsystencji być może też... Nigdy nie jadałam żadnego kawioru i zapewne nawet mając okazję nie skorzystałabym. Cóż, na szczęście są takie cuda jak agar-agar, o którym już wam pisałam. To wegański odpowiednik żelatyny, naturalny i świetnie nadający się do tego by wszelkie płyny zamienić w galaretkę. Kuchnia molekularna o której wspomniałam wykorzystuje agartynę między innym do tego by stworzyć coś na kształt kawioru właśnie. Będzie wam potrzebny zimny olej, strzykawka i odrobina cierpliwości. Ciekawi... to zapraszam do zapoznania się z przepisem.









Na ciasto naleśnikowe : 

450 g mąki z ciecierzycy 
150 g mąki ziemniaczanej 
450 ml mleka sojowego / ryżowego 
500 ml mocno gazowanej wody mineralnej 
50 ml oleju sezamowego 
płaska łyżeczka soli 
1/2 łyżeczka mielonego  kuminu (kmin rzymski)
szczypta mielonej kurkumy 
2 łyżki siekanej świeżej pietruszki/ kolendry 
2 łyżki siekanego szczypiorku
szczypta czarnego pieprzu 
1/2 łyżeczki nasion kminku 
1 łyżka czarnego sezamu 
olej do smażenia

Na kawior : 
200 ml świeżego soku z buraka 
1 łyżeczka agar-agar 
pół szklanki zimnego oleju rzepakowego 
Szczypta pieprzu i soli 
szczypta mielonego czosnku do smaku 

Dodatki : 
Zioła 
Pomidorki koktajlowe 
jogurt sojowy 

Wykonanie : 
1. Oba rodzaje mąki przesiewamy starannie do miski. Wlewamy mleko oraz wodę a także olej. Starannie mieszamy lub miksujemy na wolnych obrotach bu otrzymać jednolite  gładkie ciasto. Dodajemy przyprawy i odstawiamy na 40 minut by ciasto odpoczęło.
2 Po tym czasie siekamy zieleninę i dodajemy do ciasta a także wsypujemy czarny sezam. Rozgrzewamy patelnię z niewielką ilością tłuszczu. Smażymy przez 1-2 minuty jak zwykłe naleśnik z każdej strony. 
3. Przygotowujemy kawior. Sok buraczany wlewamy do rondla i wsypujemy agar. Zagotowujemy i zdejmujemy z ognia. Chwilę studzimy. następnie strzykawką nabieramy płyn, i kropla po kropi wyciskamy na koniecznie zimny! olej. Przecedzamy przez sitko. 
4. Podajmy z ulubionymi dodatkami u mnie jogurt sojowy zioła i pomidorki koktajlowe.. oczywiście kawior buraczany. 

Smacznego. 

środa, 30 maja 2018

Prosta Kostka rabarbarowa na biszkopcie

Wiosna w pełni i niebawem lato rozgości się na dobre, jakby nie patrzeć ta pierwsza kojarzy się nam nie tylko z rozkwitającymi drzewami ale i również z sezonowymi warzywami i owocami. Dzisiaj w roli głównej ponownie rabarbar. Kwaśny, wyrazisty w smaku i doskonale komponujący się z wszelkimi słodkimi dodatkami. Ja postawiłam na niezwykle prosty, chodź równie efektowny przepis. Rabarbar zestawiłam z intensywną wiśniową galaretką i waniliową bitą śmietaną. Spód dla odmiany stanowi puszysty i delikatny biszkopt. Klasyka z najlepszym wydaniu. Zapraszam.





Składniki : 

Na biszkopt: 
3 jajka (L)
80 g mąki pszennej 
100 g cukru 
2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią 
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Na poncz : 
pół szklanki mocnej herbaty 

Na masę rabarbarową :
800 g rabarbaru 
110 g cukru trzcinowego jasnego (lub zwykłego)
2 opakowania galaretki o smaku wiśniowym 
20 g mąki pszennej 
20 g skrobi ziemniaczanej 
175 ml zimnej wody 

Na masę śmietanową ; 
330 g śmietany kremówki 30-36%
2 łyżki cukru pudru 
2 łyżki żelatyny na 100 ml gorącej wody
Proszek typu nesquik o smaku waniliowym ( u mnie Kaba) ***można pominąć 

Dodatkowo: 
3-5 sztuk maślanych herbatników 
świeża mięta do przybrania

Wykonanie : 

1. Rabarbar umyć i osuszyć odciąć zielone części. Łodygi pokroić na plastry ok 1-1,5 cm grubości każdy. Umieścić na patelni i zasypać cukrem trzcinowym. Gotować kilka minut do momentu aż rabarbar będzie miękki i puści soki . Obie mąki wymieszać w 3/4 szklanki zimnej wody i wlać do gotującej się masy rabarbarowej dokładnie wymieszać gotując ok 1 minuty  zdjąć z ognia.'
2. Do gorącej masy wsypać obie galaretki i wymieszać do połączenia. Przestudzić. 
3. Przygotowujemy biszkopt : Jajka starannie oddzielamy. Białka ubijamy stopniowo dodając cukier i cukier waniliowy. Gdy otrzymamy sztywną pianę pojedynczo dodajemy żółtka i przesiewamy mąkę oraz skrobię ziemniaczaną, Delikatnie mieszamy drewnianą szpatułką. Masę przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. (Forma o wym. 33 x 20 cm ). Biszkopt pieczemy w 170 st C przez 20 minut, do suchego patyczka. 
4. Upieczony biszkopt studzimy i nasączmy ponczem z mocnej herbaty. 
5. Wylewamy tężejącą masę rabarbarową. 
5. Śmietanę ubijamy na sztywno z cukrem pudrem. Żelatynę rozpuszczamy w 100 ml gorącej wody i lekko studzimy. Dodajemy do śmietany, Wsypujemy proszek waniliowy i mieszamy. Wykładamy na stężałą masę. Schładzamy, Na koniec posypujemy pokruszonymi herbatnikami. Gotowe. 




niedziela, 27 maja 2018

Orzeźwiająca galaretka rabarbarowo-hibiskusowa

Dziś taki mój autorski wariacki przepis na wykorzystanie rabarbaru... 
Są takie dni, że nachodzi mnie smak na kwaśne i orzeźwiające owoce. Mamy sezon na rabarbar, który uwielbiam. Mój kupiony w pierwszym rzucie przeleżał kilka dni na kuchennym parapecie, bo nie miałam czasu by zrobić ciasto. Zrobiło mi się go szkoda i wieczorem naszła mnie dosyć nietypowa myśl na jego przetworzenie. Umyłam go i obcięłam zdrewniałe końce , następnie pokroiłam w niewielkie plastry.Początkowo wsypując dwie łyżki cukru i zalewając wodą, pomyślałam: Będzie kompot do obiadu..., ale jak to u mnie, szybko zmieniłam zdanie. Ostatnio bowiem robiąc zakupy, zaopatrzyłam się w ekologiczną 100% herbatkę hibiskusową. Postanowiłam dodać do gotującego się rabarbaru 3 sztuki tego suszu i bingo... Zamiast kompotu wymyśliłam, że przestudzę mieszankę, przecedzę przez sitko, zleje póki ciepłe i dodam galaretkę. Potem sok ten o cudownej barwie sobie stygł i tężał... A co powstało z tego ... Przeczytajcie dalej, bo to mega deser idealny na oczyszczenie kubków smakowych lub na ugaszenie pragnienia. Zapraszam. 








Składniki : 

400 g świeżego rabarbaru 
400 ml wody 
2 łyżki ksylitolu 
3 suszone kwiaty hibiskusa 
1 opakowanie galaretki - u mnie  kryształowa galaretka 

Wykonanie : 
1. Rabarbar myjemy i odcinamy zdrewniałe końce. Kroimy na ok 2-3 cm kawałki nie obieramy ze skórki!. Układamy w rondlu zasypując cukrem(ksylitolem lub zwykłym kryształem). Podgrzewamy na małym ogniu gdy rabarbar puści sok zalewamy zimną wodą. Gotujemy pod przykryciem dodając suszony hibiskus przez 10 minut. 
2. Po ugotowaniu płyn zlewamy prze sito i chwilę studzimy. Wsypujemy galaretkę i dokładnie mieszamy do całkowitego jej nierozpuszczenia. Studzimy. Gdy galaretka zacznie tężeć blendujemy tak by powstała pianka. Keksówkę wykładamy starannie folią spożywczą i wylewamy zblendowaną piankę. Wkładamy do lodówki na min. 2 godziny. 
3. Podajemy prosto z lodówki z ulubionymi dodatkami. 


czwartek, 17 maja 2018

Tarta serowa z borówką amerykańską, białą czekoladą i płatkami żytnimi

Kocham owoce sezonowe. Choć dzisiaj zaprezentuję wam nieco odmienną wersję sernika. Ciasto kruche nie na maśle, a na margarynie, masa serowa z wsadem owocowym i chrupiący i słodki wierzch, który składa się z płatków żytnich, dobrej jakości białej czekolady odrobiny sosu karmelowego... Nie mogło zabraknąć akcentu świeżych borówek. Sernik jest niezwykle harmonijny w smaku, i doskonale kontrastuje z kruchym i dość wytrawnym spodem. Ciasto przygotowałam z myślą o mojej córce, która przez ponad dwa tygodnie przebywała  z dziadkami na Mazurach, a przy okazji jest miłośniczką wszelkich owoców, zwłaszcza jagodowych. Oczywiście pozwoliłam zjeść jej dwa kawałki, bo bardzo jej zasmakował. Czego się nie robi z tęsknoty za własną pociechom. Uwielbiam być obdarzana tym jej beztroskim uśmiechem, gdy wydłubuje największe borówki z ciasta. 
Sam  sernik ma piękną naturalną jasnofioletową barwę, która doskonale uzupełnia złoty wierzch. Miłe dla oka, i dla podniebienia... Kocham takie kontrasty. Zapraszam do tej niebiańskiej podróży...









Składniki : 
Na kruchy spód : 
160 g mąki pszennej typ 650 
100 g margaryny Palma (spółki Bilemar)
2 żółtka 
2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany 18%
20 g cukru kryształ 
szczypta soli

Masa serowa : 
500 g twarogu trzykrotnie mielonego 
100 g cukru 
80 g pełnego mleka w proszku 
2 białka + 1 całe duże jajko 
3 łyżki płatków owsianych 
100 g miękkiej margaryny Palma (spółki Bielmar)
1 opakowanie malinowego budyniu (40 g )
100 g śmietanki kremówki 36% 
3 łyżki stołowe soku z cytryny 
 100 g świeżych owoców borówki amerykańskiej 



Na wierzch: 
25 g borówki amerykańskiej 
garść płatków żytnich 
60 g białej czekolady 
1 łyżka karmelu 

Wykonanie : 
Wszystkie składniki na masę serową muszą być w temperaturze pokojowej !
1. Składnik na ciasto zagniatamy, owijamy folią i wkładamy do lodówki na 30 minut. Po tym czasie formę do tarty o średnicy 25 cm lekko natłuszczamy, po czym wałkujemy ciasto i wylepiamy starannie brzegi oraz dno. Ponownie schładzamy przez 30 minut. 
2. Przygotowujemy masę serową. Ser. cukier oraz jajka ucieramy chwilę mikserem dodając partiami miękką margarynę. Borówki blendujemy na gładką masę i dodajemy ją do sera.  Kolejno mieszamy  z śmietanką oraz sokiem z cytryny. Budyń przesiewamy do masy i dokładnie mieszamy. Na koniec dodajemy płatki owsiane, 
3.  Rozgrzewamy piekarnik do 180 st C. Masę serową wylewamy na schłodzony spód wyrównujemy wierzch i wstawiamy do piekarnika na 50 minut. By wierzch zbytnio się niespiekł  należy po 30 minutach przykryć go papierem do pieczenia. Po upieczeniu uchylamy drzwiczki , lecz nie wyjmujemy wypieku. Pozostawiamy do ostudzenia. 
4. Czekoladę roztopić i zrobić keksy na całej powierzchni. Pozostałe borówki wbić w ciasto i polać sosem karmelowym na koniec udekorować płatkami żytnimi. 
5. Sernik schłodzić min. 2 godziny w lodówce. Najlepiej przez całą noc.