poniedziałek, 26 grudnia 2016

Błyskawiczny chleb domowy

Jak zapewne wiecie święta a raczej przygotowania do świąt są tak bardzo absorbujące, że zapominamy o wszystkich mniej przyziemnych rzeczach i skupiamy się przede wszystkim na tym by było idealnie. Przyznam szczerze, że miałam okazję w tym roku do samodzielnego przygotowania wieczerzy wigilijnej więc miałam naprawdę dużo pracy. Już od dosyć dawna planowałam zrobienie chleba... takiego domowego. Długo zastanawiałam się nad tym czy to się uda i jak możliwie skrócić sobie czas jego przygotowania. Szukałam i znalazłam... Dziś dzielę się z wami przepisem na chleb, któremu na przygotowanie ciasta wystarczy poświęcić 30 minut potem trzeba dać mu kolejne 30 minut na wyrośnięcie, a następnie czekać w niecałe 50 minut aż się upiecze. Łączenie w niecałe 2 godziny będziecie mieć wypiek, który zachwyci was swoją prostotą i smakiem. Chleb piecze się nietypowo w kąpieli wodnej dzięki czemu jest chrupki z wierzchu a w środku wilgotny i mięciutki zarazem. Dodatek ziaren dodaje mu charakteru i wzbogaca go wizualnie i smakowo również . Zdecydowanie polecam wszystkim a w szczególności tym którzy sceptycznie podchodzą do pieczenia chleba lub boją się kulinarnej porażki








Składniki :
na 1 bochenek:
450 g mąki pszennej chlebowej
75 g mąki żytniej razowej
szczypta cukru
1 płaska łyżka soli
25 g miękkiego masła, w temperaturze pokojowej
260 ml letniej wody poniżej 40 st C
190 g surowych ziemniaków, umytych i nieobranych (startych na tarce o najdrobniejszych oczkach , jak na placki)
10 ml łyżki octu jabłkowego
 21 g suchych drożdży (3 opakowania) lub 40 g drożdży świeżych
1 łyżeczka maku
1 łyżeczka sezamu
1 łyżeczka czarnuszki
1 białko jaja

Wykonanie: 
1.Do dużej miski wsypujemy obie mąki, suche drożdże (z świeżych najpierw robimy zaczyn)** ,cukier i sól.
2.Dodać masło i wyrobić lekko między palcami. Ścieramy całe ziemniaki wcześniej dokładnie umyte i osuszone. Ja ścieram na najdrobniejszych oczkach na tarce lub w małym malakserze.
3.W drugim naczyniu mieszamy ciepłą wodę, starte ziemniaki, wlewamy ocet - Od razu dodajemy  do suchych składników i wyrabiamy klejące ciasto. Wyrabiamy ok 5-8 minut dokładnie zagniatając. Tak wyrobione i przykryte odkładamy na 10 minut.
4.Po tym czasie należy lekko natłuścić dłonie oraz stolnicę. Wykładamy ciasto i wyrabiamy zagniatając ciasto. Ponownie odkładamy przykryte na 10 minut.
5.Czynność z kroku 4 powtórzyć jeszcze raz.
 6.Po tym czasie uformować bochenek, przełożyć do oprószonego mąką kosza do wyrastania. U mnie zwykły kosz wiklinowy. Przykrywamy ręczniczkiem i odkładamy w ciepłe miejsce do zwiększenia objętości, na 30 minut.
7.Nagrzewamy piekarnik.Na dolnej blasze lub w mniejszej formie nalewamy wrzątku i wstawiamy na najniższy poziom w piekarniku,
8. Po tym czasie wyrośnięte ciasto przekładamy na rozgrzany kamień lub do keksówki, Nacinamy ukośnie i smarujemy lekko roztrzepanym białkiem. Posypujemy naprzemiennie ziarnami sezamu maku i czarnuszki. Chleb pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 220ºC, w parze wodnej. Pod przez około 40 - 50 minut. Wystudzić na kratce.
** Świeże drożdże najpierw dodajemy do ciepłej wody i rozpuszczamy


niedziela, 18 grudnia 2016

Bożonarodzeniowy sernik pomarańczowo czekoladowy

Nie macie jeszcze pomysły na świąteczne ciasto???- w sumie ja też jeszcze nad tym pracuję, ale zaprezentuję wam przepis na sernik pomarańczowo czekoladowy. Delikatny nie za słodki z dużą dozą czekolady. Masę serową pieczemy w kąpieli wodnej dzięki czemu sernik jest bardzo równy. Całość zwieńczona iście świąteczną dekoracją. Zatem zapraszam:)






Składniki : 

Na spód: 

180 g ciastek typu Oreo
50 g masła roztopionego

Na masę serową jasną : 

500 g twarogu tłustego lub półtłustego, zmielonego przynajmniej dwukrotnie
150 ml śmietany kremówki 36%
3 duże jajka
165 g  drobnego cukru do wypieków
skórka starta z połowy pomarańczy
1 łyżka likieru pomarańczowego
2-3 krople olejku pomarańczowego
3 łyżki mąki pszennej

Na masę czekoladową : 

500 g twarogu tłustego lub półtłustego, zmielonego przynajmniej dwukrotnie
150 ml śmietany kremówki 36%
3 duże jajka
165 g drobnego cukru do wypieków
100 g startej czekolady gorzkiej
2 łyżki kakao
0,5 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
1 łyżka likieru kawowego
3 łyżki mąki pszennej

Do dekoracji : 
posypki w kolorze czerwonym i niebieskim oraz Decorada o smaku mango
wiśnie z kompotu 
starta czekolada deserowa 
200 g serka mascarpone 

Wykonanie : 
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
1.Ciastka i masło wrzucamy do malaksera i ,miksujemy do momentu otrzymania masy ciasteczkowej o konsystencji mokrego piasku.
2. Tortownicę o średnicy 24 cm wykładamy papierem do pieczenia, samo dno. Na papier wsypujemy ciasteczka. Wyrównujemy, i dokładnie wylepiamy dno formy. Tak przygotowany spód wstawiamy  do lodówki, na czas przygotowania masy serowej.
3. Formę trzykrotnie owijamy z zewnątrz folią aluminiową szczelnie (od dołu i boki) - sernik będzie pieczony w kąpieli wodnej, więc woda nie może się dostać do formy!!!
4.W misie umieszczamy wszystkie składniki a następnie  delikatnie mieszamy rózgą kuchenną ( uwaga nie mieszamy zbyt długo, by niepotrzebnie nie napowietrzać masy serowej) - napowietrzony sernik mocno urośnie, a potem opadnie.
5. W drugiej misie przygotowujemy masę czekoladową. Ścieramy czekoladę lub siekamy na drobne wiórki a kakao przesiewamy. Delikatnie mieszamy z pozostałymi składnikami tylko do momentu połączenia
6.Masy serowe przelewamy najpierw pomarańczową a później czekoladową na ciasteczkowy spód i pieczemy w temperaturze 150ºC przez około 50-60 minut w kąpieli wodnej*. Cała powierzchnia sernika powinna być wypieczona i ścięta przy sprawdzeniu suchym  patyczkiem. W razie konieczności można lekko wydłużyć czas pieczenia.
7. Po wystudzenia dekorujemy sernik. Do szprycy cukierniczej przekładamy serek mascarpone i wyciskamy zgrabne rozetki. Posypujemy wierzch startą czekoladą a brzegi dekorujemy odsączonymi wiśniami z kompotu. 


wtorek, 13 grudnia 2016

Inka z nutką orientu

Kawa zbożowa INKA już gościła u mnie na blogu, ale była dodatkiem do ciasta sernik cappuccino przepis tutaj  i raz stanowiła bazę do zdrowej owsianki. Dzisiaj prezentuję wam koktajl z Inką właśnie w roli głównej. Przeważnie napój ten kojarzony jest z bezkofeinowym zamiennikiem zwykłej kawy. Ja powiem wam że spodziewając się dziecka zrezygnowałam całkowicie z "małej czarnej" na rzecz kawy zbożowej właśnie. Dzisiaj Inka u mnie obowiązkowo pojawia się szczególnie późnym popołudniem lub w weekendowe poranki. Ja w ramach eksperymentu Inkę zestawiłam z mlekiem kokosowym, musem z malin oraz konfiturą pomarańczową z imbirem i goździkami i nutką wody z jaśminu . Efekt niecodzienne doznanie dla kubków smakowych. Wszystkie smaki doskonale ze sobą kontrastują i dobrze ze sobą współgrają. Koniecznie musicie spróbować, bo warto. Połączenie rozgrzewające, a smak przywodzi na myśl wspomnienie lata. Każdy kolejny łyk to wyjątkowa fuzja orientu z tym co dobre i nasze Polskie:)




Składniki : 

3 łyżeczki kawy INKA KLASYCZNA
pół pomarańczy 
szczypta goździków
2 łyżeczki przecieru z malin lub malinowego dżemu przetartego przez sito
1/4 łyżeczki zmielonego imbiru
80 ml mleka kokosowego
80 ml wody
1 łyżeczka wody jaśminowej 

Wykonanie: 
1. Pomarańczę: Umyć obrać ze skórki i  pozbawić białej błony następnie zblendować pozostawiając nieco większe cząstki. Do pomarańczy dodać szczyptę goździków dokładnie wymieszać. 
2. Mleko kokosowe podgrzać z imbirem i wodą jaśminową. 
3. Inkę wsypać do osobnego naczynia i zalać gorącą wodą. 
4. Do wysokiego kieliszka wyłożyć 3 łyżki przygotowanego musu z pomarańczy. Następnie 2 łyżeczki przecieru malinowego. 
5. Ostrożnie wlać mleko kokosowe. Inkę rozpuszczoną krótko mieszać ręcznym spieniaczem do mleka do otrzymania piany, Wykładać na wierzch warstwy mleka kokosowego do wyczerpania pianki. 

Orientalna Inka gotowa. 


niedziela, 11 grudnia 2016

Piernikowy domek z #Decoradą

Kilka godzin pracy najpierw projekt, później opracowanie, wycinanie i pieczenie. Na końcu dekorowanie. Spora ilość lukru królewskiego, barwniki i moja ulubiona posypka od Delecty Karmelowa:). Na całe szczęście moja córeczka bardzo zaangażowała przy dekorowaniu domku. Przepis na same ciasto piernikowe jest proste a dodatek białej czekolady sprawił że świetnie się z nim pracowało. Zatem jeśli macie trochę czasu i chęci, szczyptę entuzjazmu i cierpliwości to zapraszam do przedświątecznej zabawy z dekorowaniem Piernikowego Domku :).

Domek ten zostanie podarowany prosto z serca mojej mamie, która na co dzień za prawdziwym domem tęskni, gdyż pracuje za granicą. Już nie mogę się doczekać jej reakcji na ten prezent, bo jest to coś czego nie można kupić za żadne pieniądze... 

A oto efekt końcowy :












Składniki : 
150 g miodu lub golden syrupu
110 g masła 
60 g białej czekolady 
50 g cukru pudru
400 g mąki pszennej
50 g przyprawy do piernika 
1/4 łyżeczki soli 
1 jajko (L)
50 g lukru królewskiego
całe opakowanie #Decorady o smaku Karmelu
inne dodatkowe dekoracje

Wykonanie: 
1. Czekoladę siekamy na drobne kawałki. W rondlu umieszczamy masło, miód /syrop oraz posiekaną czekoladę .
2. Całość podgrzewamy do momentu rozpuszczenia masła i czekolady. Nie zagotować żeby nie przypalić!
3. Masę zdejmujemy z palnika i odstawiamy do ostudzenia. Do dużej miski przesiewamy mąkę,cukier puder, przyprawę do piernika i sól. 
4. Do ostudzonej masy wbijamy jajko i mieszamy dokładnie do otrzymania jednolitej konsystencji, 
5. Suche składniki łączymy starannie z masą czekoladową i wyrabiamy na dość gęste ciasto. Przykrywamy folią. Odstawiamy do lodówki na całą noc. 
6. Kolejnego dnia rozwałkowujemy ciasto na grubość 2-3 mm, i wycinamy  kształty zgodnie z poniższym szablonem. 
7. Elementy pieczemy w 180 st C przez 10-12 minut. 
8. Lukier przekładamy do szprycy i dekorujemy brzegi łącząc ze sobą poszczególne elementy. Pozostawiamy na 1 godzinę do zastygnięcia. 
9. Przednią część dekorujemy średnio gęstym lukrem i posypujemy drzwi i fasadę oraz schodki po zewnętrznej części posypką #Karmel z serii Decorada od Delecty. 










piątek, 9 grudnia 2016

Świąteczny Domowy marcepan

Dzisiaj przedstawiam wam przepis na domowy marcepan. Przepis bez jajek na miodzie i z dużą ilością migdałów. W zasadzie marcepan jest prosty w wykonaniu dobrze się przechowuje a smak??? Nieziemski ja najchętniej jadłabym go w surowej postaci, ale cóż święta tuż, tuż i mam w planach jeszcze podzielić się z wami na migdałowe herbatniki. Póki co szykujcie malaksery i zaskoczcie swoich najbliższych marcepanem własnej roboty. Ja, nie wyobrażam sobie świąt bez marcepana, bo to jeden z tych składników kulinarnych, który od razu kojarzy mi się ze świątecznymi wypiekami. 






Składniki : 

175 g bardzo drobno zmielonych migdałów bez skórki lub mąki migdałowej
200 g cukru drobnego 
85 g miodu ( u mnie spadziowy stąd też marcepan jest ciemniejszy)
2 łyżki wody
1 łyżka ekstraktu migdałowego ** ( jeśli nie macie możecie pominąć ale wzbogaca smak)

Wykonanie: 
1. Jeśli zaczynacie od całych migdałów należy najpierw sparzyć je we wrzątku  a następnie obrać ze skórki. Następie umieścić w malakserze i zmielić do momentu otrzymania drobnej mąki( trwa to ok. 3 minuty) UWAGA zbyt długie miksowanie może spowodować powstawanie pasty
2. Otrzymaną mąkę dla pewności przesiać przez sito o drobnych oczkach. Mąki migdałowej powinno być 175 g. Tak przygotowaną mąkę z powrotem wrzucić do malaksera. 
3. Cukier, wodę oraz miód umieścić w rondu i podgrzewać na dużym ogniu. Doprowadzić do wrzenia i całkowitego rozpuszczenia się cukru. Uruchomić malakser i cienkim strumieniem wlewać mieszankę do migdałów cały czas miksując. Pod koniec możecie dodać ekstrakt migdałowy. 
4. Jeszcze ciepłą masę wyłożyć na folię spożywczą i szczelnie zawinąć w zgrabny wałeczek. Zostawić do ostygnięcia by marcepan osiągnął temperaturę pokojową. 
5. Całkowicie wystudzony jest gotowy do użycia jeśli chcecie go przechowywać i zostawić na później to szczelnie owinięty folią powinien po wystudzeniu trafić do lodówki. 


czwartek, 8 grudnia 2016

Piperkakut- tradycyjne fińskie pierniczki na święta

Całkiem niedawno podzieliłam się z wami przepisem na domowy Golden syrup (przepis tutaj). Oczywiście zgodnie ze wcześniejszą informacją tenże syrop powstał na potrzeby zrobienia ciasta na pierniczki. Dzisiaj podzielę się z wami przepisem na wspaniałe pierniczki PIPERKAKUT rodem z odległej Finlandii. Słowem wstępu nadmienię, że jest to przepis tradycyjny i właśnie takie korzenne słodkości wypieka się w tamtejszym rejonie z okazji Bożego narodzenia. Przepis prosty chodź są różnice między naszymi polskimi piernikami a tymi które dzisiaj wam prezentuję. Co ciekawe o ile u nas pierniczki za zwyczaj kojarzone są ze kształtami typu serce, gwiazdka betlejemska, renifer o tyle w Finlandii zazwyczaj są to świnie i skrzaty (elfy). Jeśli chodzi o same ciasto koniecznie przed wałkowaniem musi być dobrze schłodzone. Jego konsystencja jest dosyć specyficzna: jest miękkie wręcz aksamitne i lepkie. Przed właściwym wykrawaniem kształtów jak i również w czasie wałkowania należy solidnie! i to dosłownie oprószyć blat mąką. Przed położeniem pierniczka na blachę strzepać nadmiar mąki lub zmieść pędzelkiem. Tak jak wspomniała ciasto jest miękkie i niesamowicie delikatne, ale przekłada się to również na jego teksturę po upieczeniu. W zaledwie 3 dzień po upieczeniu pierniczki u mnie są już miękkie i obłędnie pyszne wprost rozpływają się w ustach. Intensywnie korzenne i odpowiednio słodkie.... W sumie martwię się o to czy doczekają do świąt. Jeśli jeszcze nie macie pierniczków lub też czekacie z ich zrobieniem na tzw. ostatni dzwonek to jest przepis dla was.





Składniki : 
190 ml Golden syrupu ostatecznie miodu
200 g cukru pudru
250 g masła
2 jajka
500 g mąki
20 g sody oczyszczonej
1 łyżeczka soli
2,5 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki imbiru
2 łyżeczki zmielonych goździków
0,5 łyżeczki ziela angielskiego
1 łyżeczka kardamonu
2 łyżeczki skórki cytrynowej 

Wykonanie: 
1. Syrop, masło, cukier puder oraz przyprawy (za wyjątkiem soli) podgrzewać i doprowadzić do wrzenia. Zdjąć z ognia do wystudzenia. 
2. Mąkę, sodę i sól przesiać. Do wystudzonej masy dodać pojedyńczo jajka dobrze mieszając za każdym razem. 
4. Masę wystudzoną przelać partiami do mąki  za każdym razem wyrabiając ciasto. Pod koniec zmiksować na dużych obrotach. 
5. Ciasto wstawić do lodówki na co najmniej 12 godzin lub na całą noc. 
6. Przed wałkowaniem oprószyć blat intensywnie mąką i wałkować ciasto na placek o grubości 3 mm. Wycinać dowolne kształty, Piec w 190 st C przez 6-8 minut. 



poniedziałek, 5 grudnia 2016

Pierniczki mocno czekoladowe

Nie kryję, że w zasadzie kocham czekoladę. Nie każdą bo nie cierpię tej najtańszej która z tą prawdziwą nie ma praktycznie nic wspólnego. Najbardziej uwielbiam tą gorzką z dużą zawartością kakao min 70%. Teraz jest ten czas,w którym przygotowujemy się do świąt i jak zapewne niejedna gospodyni domowa nie wyobrażam sobie świąt bez pierniczków. Na początek proponuję takie, które od kilku lat piekę i zawsze smakują wszystkim. Co ważne w przepisie występuje dosyć duża zawartość czekolady, kakao. Z miłości do czekolady i by wydobyć i wręcz podbić jej smak w przepisie występuje również kawa... a dla tekstury  i smaku dodałam trochę kandyzowanej skórki pomarańczowej. Ciasto piernikowe jest bardzo gęste i bardzo dobrze się z nim pracuje. Zatem do dzieła... bo gwiazdka tuż, tuż...





Składniki : 
520 g mąki typ 650
45 g kakao (ciemne holenderskie)
130 g cukru pudru
5 g sody oczyszczonej (płaska łyżeczka)
40 g przyprawy do piernika
szczypta soli
45 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
175 g masła
1 duże jajko (L)
80 g gorzkiej czekolady o zawartości 70% kakao
230 g miodu akacjowego
2 lub 3 g kawy rozpuszczalnej (1 lub 1,5 łyżeczki)
10 ml ekstraktu pomarańczowego z tego przepisu lub innego likieru pomarańczowego 
ewentualnie kilkanaście kropel aromatu pomarańczowego

Wykonanie: 
1. Czekoladę siekamy na drobne kawałki. W rondlu umieszczamy masło, miód kawę oraz posiekaną czekoladę a także bardzo drobno posiekaną skórkę pomarańczową.
2. Całość podgrzewamy do momentu rozpuszczenia masła i czekolady. Nie zagotować żeby nie przypalić!
3. Masę zdejmujemy z palnika i odstawiamy do ostudzenia. Do dużej miski przesiewamy mąkę,cukier puder, kakao sodę oczyszczoną przyprawę do piernika i sól. 
4. Do ostudzonej masy wbijamy jajko i mieszamy dokładnie do otrzymania jednolitej konsystencji, 
5. Suche składniki łączymy starannie z masą czekoladową i wyrabiamy na dość gęste ciasto. Przykrywamy folią. Odstawiamy do lodówki na całą noc. 
6. Kolejnego dnia rozwałkowujemy ciasto na grubość 2-3 mm, i wycinamy dowolne kształty. 
7. Pierniczki pieczemy w 175 st C przez 8-11 minut. 


niedziela, 4 grudnia 2016

Domowy Golden syrup - czyli złocisty zamiennik miodu.

Dzisiaj przepis szczególnie poszukiwany w czasie przegotowań świątecznych pierniczków. t do wyrobu pierników używamy zazwyczaj miodu, jednakże czasem w przepisach możemy spotkać się z melasą lub też Golden syrupem. Oczywiście jeśli dobrze się poszuka to można ten produkt kupić w sklepie, jednakże na pewno cena zazwyczaj powala a przecież możliwe jest zrobienie takiego syropu w domowych warunkach. Przyznam szczerze, że może nie jest to najprostszy przepis i trzeba poświęcić czas na jego przygotowanie i pilnowanie by czasem go nie przypalić. Jeśli macie jakiekolwiek doświadczenie w robieniu domowego karmelu to z pewnością wiecie że wystarczy chwila nieuwagi i karmel staje się gorzki i nic go nie uratuje. Pilnowanie pożądanego koloru karmelu w pierwszym etapie przygotowań syropu będzie miała wpływ nie tylko na intensywność w smaku ale również na pożądany złoty kolor. U mnie złoty syrop ma smak bogatego karmelu z wyraźnie wyczuwalną nutą cytryny, która również jest jednym ze składników tego produktu. Moje wskazówki: to trzymanie proporcji, maksimum cierpliwości i kontrolowanie konsystencji, a  będziecie się cieszyć kolejnym domowym specjałem, który w sklepach kosztuje krocie i nie należy do łatwo dostępnych . U mnie syrop powstał na potrzeby wyrobu tradycyjnych fińskich pierniczków. Oczywiście lada moment podzielę się z wami tym wspaniałym przepisem póki co podaję recepturę na złocisty syrop. 






Składniki : 

na ok 300 ml Golden syropu:

50 ml soku z cytryny 
400 g cukru pudru
200 ml wody wrzącej

Wykonanie: 
1. Sok z jednej dużej cytryny dokładnie wycisnąć przefiltrować tak by usunąć cząstki miąższu i pestki. Odmierzyć 50 ml. 
2. Przygotować duży garnek.Najlepiej taki ze stali nierdzewnej. Połączyć cukier puder oraz 200 ml wody. Podgrzewać na średnim ogniu i doprowadzić do wrzenia. Zdjąć z ognia. 
3. Następnie dodajemy sok z cytryny i ponownie podgrzewamy do momentu zagotowania się syropu. Zmniejszyć moc palnika do minimum i absolutnie nie mieszać od tego momentu. 
4. Gotować syrop przez 40 minut na wolnym ogniu. Co 10 minut sprawdzać czy zbyt szybko nie ciemniej. Po 35 minutach syrop wyraźnie będzie już ciemniał i zmieniał głębię barwy jest to kluczowy moment w jego gotowaniu i tak naprawdę jest to moment w którym pilnujemy i kontrolujemy jak się zachowuje 
5. Jeśli macie w domu termometr cukierniczy co w tym wypadku jest bardzo przydatne, to w momencie gdy syrop osiąga głęboko pomarańczową barwę czystym termometrem sprawdzamy jego temperaturę. Prawidłowe wartości mieszczą się w granicy 110 st C - 115 st C wtedy syrop jest gotowy. U mnie gotowanie zajęło dokładnie 52 minuty. 
6. Gdy syrop osiąga pożądany kolor głęboki bursztynowy i temperaturę w wyżej wskazanym przedziale to zdejmujemy go z ognia i całkowicie studzimy do osiągnięcia temperatury pokojowej, 
7. Wystudzony syrop możecie przechowywać w wysterylizowanych i dobrze wymytych słoikach szczelnych karafkach jak u mnie. Syrop przechowujemy w temperaturze pokojowej nawet do 1 roku. 

poniedziałek, 28 listopada 2016

Fit Wegańskie bezglutenowe bułeczki na parze

Chodź dzisiejszy przepis będzie dedykowany głównie weganom i tym na diecie bezglutenowej, to gwarantuję że bułeczki podbiją też nie jedno najbardziej wybredne podniebienie. Trudno nazwać dzisiejszy produkt bułeczkami, bo z takimi klasycznymi praktycznie nie mają nic wspólnego. Są w 100 % wegańskie nie zawierają jajek,drożdży a dodatkowo są bezglutenowe. Niemożliwe? a jednak... Następnym szczegółem odróżniającym vege bułeczki od tych zwykłych jest sposób ich przygotowania. Przygotowane bowiem zostały w parowarze i tym samym bliżej im do tradycyjnych buchtów in.(parowańców,bułek na parze). Słodkie, delikatne no i zaskakująco sycące. Głównym składnikiem jest mąka ryżowa, a bułeczki rosną dzięki kombinacji sody oczyszczonej i octu. Bez obaw octu nie wyczujecie po upieczeniu, ma on za zadanie aktywować działanie sody oczyszczonej. Smak aksamitny i bogaty z wyraźnie wyczuwalnym aromatem kokosa. Po prostu rozpływają cię w ustach i jak dla mnie są doskonałą lżejszą alternatywą dla tradycyjnego pieczywa. 
Ciasto jest nietypowe: wyraźnie rzadsze niż drożdżowe nie co przypominające gęste ciasto naleśnikowe. Po parowaniu niezwykle delikatne. Bułeczki są gotowe po 20 minutach gotowania na parze. Oznaką że są gotowe jest pęknięcie na środku. 







Składniki na 4-6 szt: 

125 g mąki ryżowej
35 g cukru pudru
2 łyżki mąki kokosowej
150 ml mleka kokosowego
1 łyżka oleju roślinnego( u mnie z orzechów laskowych)
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
1 łyżeczka octu 
60 ml wody

Wykonanie: 
1. Mąkę ryżową, kokosową cukier puder oraz sodę i sól wymieszać w misce. 
2. Dodać ocet. olej wodę,oraz mleko kokosowe. Wymieszać do połączenia
Ciasto będzie dosyć gęste. 
3. Nastawić parowar, Ciasto rozdzielić do ceramicznych lub silikonowych foremek ( u mnie kokilka o średnicy 8 cm) 
4. Bułeczki parować przez 20 minut na maksymalnej mocy. 

niedziela, 27 listopada 2016

Domowy ekstrakt pomarańczowy

Likier pomarańczowy jest składnikiem wielu ciast i tortów, deserów. Najpopularniejszy w cukiernictwie jest likier o nawie Cointreau. 
Z uwagi na dostępność do tego produktu postanowiłam zrobić własną wersję tego trunku. U mnie w dwóch postaciach: pierwsza przygotowana i oparta wyłącznie na metodzie ekstrakcji a druga dodatkowo wzbogacona syropem pomarańczowym. Wszystko przygotowane z naturalnych składników bez chemicznych ulepszeń. Na razie jak na zdjęciu poniżej likier dopiero nabiera mocy, chodź z dnia na dzień bardziej pogłębia się jego kolor i zapach pomarańczy. Jeśli mam być szczera to nie chciało mi się kandyzować skórki pomarańczowej, bo taką już mam więc wykorzystałam ją jako bazę mojego ekstraktu. W zasadzie wszytko zaczęło się od tego, że z 2 kg pomarańczy zamierzałam przygotować konfiturę w iście zimowym klimacie, żal mi zatem było wyrzucać tyle dobrej skórki. Co jest ważne nic się nie zmarnowało, a ekstrakt i likier na pewno nie raz wykorzystam. Zatem  do dzieła. 







Składniki: 
Skórka z 2 kg pomarańczy 
200 ml wody
400 ml alkoholu (wódki )lub spirytusu

Wykonanie:  
1. Pomarańcze przed użyciem dokładnie wyszorować i sparzyć w wrzątku przez 1-1,5 minuty. Osuszyć. 
2. Na tarce o najdrobniejszych oczkach zetrzeć skórkę. Całość wrzucić do rondla z wodą i gotować na małym ogniu do momentu zagotowania się całości. Gotować cały czas mieszając przez 2-3 minuty. 
3. Wyparzone szklane naczynie(butelkę) o pojemności co najmniej 250 ml zalać do połowy spirytusem lub wódką a następnie uzupełnić skórką pomarańczową. Zakręcić szczelnie. 
4. Przed odstawieniem wstrząsnąć energicznie. Czynność powtarzać co jakiś czas ( ja to robię codziennie). Po miesiącu a najlepiej 3 miesiącach zlać klarowną ciecz i uzupełnić wódką. 

Dodatek do ciast gotowy. 

piątek, 25 listopada 2016

Krem daktylowy, czyli naturalny substytut białego cukru

Wypieki, desery i domowe słodycze... do ich wyrobu używamy za zwyczaj zwykłego białego cukru. We współczesnym świecie poszukuje się coraz częściej naturalnych i mniej kalorycznych zastępników cukru. Półki ze zdrową żywnością uginają się wręcz od różnych "słodzików" bardziej lub mniej pachnących chemią. Chcecie w naturalny sposób osłodzić swoje kulinarne arcydzieła bez pomocy białego cukru lub miodu??? Skorzystajcie z pasty daktylowej. Prosta w przygotowaniu no i dobrze się przechowuje... Dobra zarówno do domowych wypieków jak i również do dosładzania kawy. Daktyle w postaci suszonej to doskonała przekąska pełna witamin A,B1,B2 i B3 a także C. Prócz tego cenne makro i mikroelementy : Bor, chrom, żelazo, magnez i spore ilości potasu ale także fosforu. Pastę Daktylową wykorzystałam w tym przepisie na sernik : przepis tutaj


Składniki : 
400 g daktyli suszonych
200 ml wrzątku 

Wykonanie: 
1. Daktyle zalać wrzątkiem odstawić do napęcznienie na co najmniej 20 minut. Ja odstawiam na całą noc. 
2. Po wchłonięciu wody blendujemy w malakserze na gładką pastę. Przekładamy do wyparzonych słoiczków i szczelnie zamykamy. Można również spasteryzować. 

czwartek, 24 listopada 2016

Bułeczki miodowe z cynamonem (na maślance)

Były już bułeczki z rodzynkami, z lukrem i żurawiną a także z sezamem. Tym razem bułeczki pachnące cynamonem, bez grama białego cukru za to z miodem. Podobnie jak przy robieniu scones do wykonania ciasta użyłam maślanki, a same bułeczki urosły dzięki dodatkowi sody oczyszczonej i proszku do pieczenia. Są one idealnym dodatkiem do popołudniowej herbaty lub kawy. Słodkie, miękkie i chrupie z wierzchu. Dla urozmaicenia prezentacji z ciasta wycięłam zgrabne serca. 







Składniki na 12 sztuk :

300 g mąki 
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
56 g masła
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
80 ml maślanki 
1 jajko
125 ml płynnego miodu akacjowego
1/2 łyżeczki cynamonu 
szczypta soli

Wykonanie :
 Rozgrzewamy piekarnik do 190 st C

1. Mąkę wraz z solą, sodą i proszkiem do pieczenia\ przesiewamy do dużego naczynia. 
2.Zimne masło dzielimy na mniejsze kawałki. Masło łączymy z mąką tak aby powstały wyraźne grudki w cieście. Następnie ciasto rozgniatamy w dłoniach rozcierając grudki masła tak aby powstały wyraźne, cienkie płaty masła w cieście. 
3. Miód, maślankę i jajko mieszamy w osobnym naczyniu i dodajemy do ciasta mieszając jedynie do połączenia. 
4. Stolnicę lub blat delikatnie oprószamy mąką i przenosimy ciasto zagniatamy. formujemy koło i 2-3 składamy ciasto.  
5. Wałkujemy ciasto na koło o grubości 1,5-2 cm i wycinamy serca.
6. Bułeczki pieczemy 12-15 minut w 190 st C. 
7. Studzimy na kratce. Podajemy z ulubionymi dodatkami 

Smacznego. 

wtorek, 22 listopada 2016

Sernik daktylowo - waniliowy z musem żurawinowym ( bez pieczenia)

Już od dawna planowałam zrobienie dobrego sernika, ale jakoś nie miałam oryginalnego pomysłu. Tym razem będzie to przepis w 100 % mojego autorstwa, a sam sernik będzie nawiązywał do tematyki zbliżającego się wielkimi krokami Bożego Narodzenia i najogólniej mówiąc do klimatu zimy. Składniki proste, choć trochę zabawy było z przygotowaniem całości. Sernik jest na zimno nie wymaga więc pieczenia,ale trzeba na efekt końcowy trochę poczekać. Spód to połączenie pełnoziarnistych maślanych herbatników szczypty cynamonu oraz niewielkiej ilości masła. Masa w dwóch znakomicie współgrających ze sobą smakach waniliowym i daktylowym. Całość dopełnia lekki i puszysty mus żurawinowy. Ważny jest również akcent estetyczny tak więc do mojej zimowej dekoracji użyłam Maczku Mango z serii Decorada Delecty, oraz płatków śniegu które kupiłam w ubiegłym roku. Nie wyobrażam sobie świąt bez sernika, więc co roku wymyślam nowy przepis i tym razem przedstawiam wam moje dzieło w iście zimowej odsłonie ...bo przecież nic tak nie kojarzy się z świętami jak kuchnia pachnąca cynamonem, suszonymi owocami i bakaliami. U mnie w rodzinie istnieje pewien podział ról jeżeli chodzi o przygotowania do świąt od strony kulinarnej. Tradycją już jest że kwestia deseru to moja dola, więc z wielką chęcią  rok w rok przygotowuję wraz z moją córką świąteczne wypieki. Za zwyczaj zaczynamy od trzech rodzajów pierniczków potem waniliowe kruche ciasteczka, a na końcu ciasta w zależności od ilości zamówień. Przyznam jednak  że nic nie cieszy bardziej niż fartuch cały z mąki, ręce pełne roboty i te wszystkie zapachy roznoszące się dookoła zwiastujące ten jakże magiczny czas.








Składniki :

Na spód : 

125 g ciemnych pełnoziarnistych herbatników 
50 g masła 
1/2 łyżeczki cynamonu

Na masę serową jasną : 

250 g sera białego co najmniej 2-kronie zmielonego
1 łyżka (5 ml) ekstraktu waniliowego
30 g cukru pudru
ziarenka z jednej laski wanilii
skórka starta z połowy cytryny na grubych oczkach 
125 g jogurtu naturalnego typu greckiego
3 łyżeczki żelatyny na 60 ml wody

Na masę ciemną (Daktylową): 

250 g sera białego co najmniej dwukrotnie zmielonego
3 czubate łyżki pasty daktylowej z tego przepisu
2 łyżki ciemnego cukru trzcinowego Muscovado
125 g jogurtu greckiego
3 łyżeczki żelatyny na 60 ml wody

Mus żurawinowy : 
40 g konfitury żurawinowej 
330 ml śmietanki kremówki 30 %

Dekoracja : Maczek o smaku Mango z serii Decorada Delecta
cukrowe pastylki płatki śniegu 
złote perełki

Wykonanie: 
1. Masło roztapiamy w rondlu zostawiamy do przestudzenia. Ciastka mielimy w malakserze dodając cynamon. Masło łączymy z herbatnikami do uzyskania konsystencji mokrego piasku. Tortownicę (28 cm) wyłożyć papierem do pieczenia i rozłożyć masę dokładnie dociskając . Szczelnie pokryć boki by masa sernikowa nie wyciekała podczas chłodzenia. Wstawić do lodówki na czas przygotowania masy serowej.
2. Ser zmielić i połączyć ze składnikami na waniliową masę (jogurt.ekstrakt, ziarenka z 1 laski wanili oraz cukier puder) na koniec dodać rozpuszczoną i przestudzoną wcześniej żelatynę.
3. Składniki na ciemną masę (Daktylową) połączyć pod koniec dodając rozpuszczoną żelatynę. Wymieszać do uzyskania jednolitej konsystencji.
4. Jasną masę wyłożyć na środku tortownicy i rozprowadzić ku brzegom pozostawiając 3-4 cm wolnej przestrzeni.
5. Ciemną masę wyłożyć tak by całkowicie zapełnić pozostawiony margines po zewnętrznej stronie .
6. Schłodzoną śmietankę kremówkę ubić pod koniec ubijania dodawać po łyżce konfitury żurawinowej. Wyłożyć na masę serową wyrównując wierzch.
7. Całość schłodzić w lodówce przez co najmniej 1 godzinę a najlepiej całą noc.
8, Udekorować po zewnętrznej stronie posypką o smaku mango po środku rozproszyć płatki śniegu. Perełki w kolorze złotym włożyć do woreczka i tłuczkiem rozdrobnić na pyłek. Posypać całość.

Wypiek w świątecznym klimacie gotowy....