niedziela, 25 września 2016

Amerykańskie ciasto dyniowe (American Pumpkin Pie) z pomarańczą i marcepanem.

Yum
Przyszedł ten czas aby powitać jesień. Przeważnie jesienne klimaty są pełne ciepłych barw, co również dotyczy produktów w kuchni. Cudownie pomarańczowe dynie, czerwone korale żurawiny czy też mało spopularyzowane,choć niezwykle cenne dla zdrowia drobne złociste owoce rokitnika to tylko wstęp do jesiennych sezonowych dobroci natury. Przyznam szczerze, że o ile lato kojarzy mi się z wszelkimi owocami jagodowymi (malinami, borówkami, porzeczkami czy też poziomkami), o tyle ta pora roku która właśnie się zaczęła kojarzy mi się przede wszystkim z Dynią, figami, żurawiną,gruszkami, pigwą, aronią, grzybami czy też rozmaitymi orzechami.
Moją bohaterką dzisiaj jest dynia. Po za specyficznym wyglądem warto wiedzieć, że to doskonałe źródło karotenów, którym to z resztą dynia zawdzięcza swoją piękną pomarańczową barwę. Jako dziecko nie znałam tego warzywa, a  pierwszy raz jej spróbowałam chyba u mojej teściowej. W tym roku kupiłam dosyć dużą sztukę dyni zwyczajnej i kilka sztuk mniejszych Hokkaido. Z uwagi na to że z tych drugich pestki ciężko jest obrać, zrobiłam pure i zamroziłam. Z tego też pure zrobiłam bardzo popularne ciasto rodem z dalekiego zachodu czyli American Pumpkin Pie. Smak dyni wzbogaciłam pomarańczą i słodkim marcepanem. Całość dopełniłam suszoną żurawiną i keksem bitej śmietany,.. Jesień w kuchni z takimi produktami no prawdziwa przyjemność dla prawdziwych smakoszy. A było to tak..:)

(Była sobie kiedyś Duuuuża Dynia...


Potem została pokrojona, pestek pozbawiona


Zaraz później upieczona...

Zblendowana...


A na końcu ... powstało smaczne American Pumpkin Pie tyle, że po mojemu (a raczej z moimi modyfikacjami).






Składniki : 
Na kruchy spód :
200 g mąki pszennej
1 całe jajko 
10 g cukru pudru 
szczypta soli 
1 płaska łyżeczka cynamonu 
100 g zimnego masła 

Na nadzienie: 
Pure dyniowe z pomarańczą:
1 duża pomarańcza
500 g pure z dyni 
130 g cukru
1,5 łyżeczki cynamonu (jeśli nie lubicie możecie dodać mniej lub go pominąć)
1/4 łyżeczki mielonego imbiru
szczypta soli 
2 jajka
180 g mleka skondensowanego niesłodzonego 
kandyzowana skórka pomarańczowa
Ponadto:
Do dekoracji
50 g marcepanu 
szczypta barwniku spożywczego w kol. zielonym,pomarańczowym i kakao
suszona żurawina
orzechy laskowe

Wykonanie : 
1.Formę do tarty(u mnie 28cm) wysmarować tłuszczem i lekko obsypać mąką.
2. Mąkę mieszamy z solą, cynamonem i cukrem pudrem. Dodajemy masło koniecznie zimne !!!, Całość najlepiej jest posiekać nożem , aż do uzyskania kruszonki( lub umieścić składniki w malakserze lub robocie i pulsacyjne zmiksować)
3.Następnie dodajemy jajko, sok z pomarańczy. Szybko zagniatamy na jednolitą masę. 
4. Ciasto wałkujemy i delikatnie przekładamy do formy ( najlepiej ciasto przenieść owinięte na wałku). Lekko dociskamy do boków, odcinamy nadmiar ciasta, (dno należy po nakłuwać widelcem). Ciasto wstawiamy do lodówki na 30 minut.
5. Piekarnik nagrzać do 180 st C.
6. Schłodzone ciasto przykrywamy papierem do pieczenia i obciążyć, np. fasolą do pieczenia lub specjalnymi kulkami ceramicznymi. Tak przygotowane ciasto pieczmy obciążeniem około 7-8 minut. Po tym czasie usunąć obciążenie i piec kolejne 6-7 minut, lub do lekkiego zrumienienia. 

Przygotowujemy nadzienie: 

7. W naczyniu mieszamy cukier, przyprawy i sól. Dodajemy puree z dyni i mieszamy. Następnie wbijamy dwa jajka i łączymy energicznie mieszając
8. Na końcu wlewamy mleko skondensowane niesłodzone oraz sok z połowy pomarańczy . Całą masę dokładnie mieszamy.
9.Nadzienie wylać na przygotowany spód. Ciasto w 200 st C około 6-10 minut, następnie obniżyć temperaturę do 180 st C 50-55 minut( do ścięcia nadzienia). Jeśli o brzegi zaczną się za bardzo przypiekać ciasto przykryć folią aluminiową, uważając aby nie dotknąć nią do nadzienia. Wyjąć z piekarnika, ostudzić a następnie schłodzić w lodówce przez minimum 1 godzinę. 

10. Przygotować ozdoby z marcepana. Barwniki łączymy z marcepanem oczywiście każdy wg własnego upodobania. Wykrawamy liście odwzorowujące klimat jesieni. 

11. Całość przybieramy suszoną żurawiną listkami z marcepanu oraz pozostałymi dodatkami.




sobota, 10 września 2016

Zwierciadło malinowe (bez pieczenia)

Yum To przez to ciasto zakochałam się w pieczeniu i cukiernictwie. Byłam chyba w drugiej albo trzeciej klasie gimnazjum kiedy do kiosków wchodził magazyn kulinarny do którego dodatkiem był spieniacz do mleka. Ciasto technicznie jest średnio wymagające. Tak naprawdę najważniejszy jest pierwszy etap przygotowywania masy malinowej, bo to od niej zależy lekkość i puszystość całego deseru. Na maliny czekam zawsze z olbrzymim wytęsknieniem. Zimą wykorzystuję zamrożone zapasy, a w tym roku przygotowałam również pure malinowe zamknięte w słoikach oraz maliny w syropie. Zapewne na dniach podzielę się z wami przepisami na te przetwory. Wracając do ciasta to masa jest puszysta lekka jak obłoczek przypomina najlepszy mus tyle że o wyraźnym smaku malin. Całość dopełnia galaretka malinowa i bynajmniej nie jest to taka sztuczna z torebki tylko przygotowana na przecierze z malin z niewielkimi dodatkami. Jeśli kochacie maliny tak jak i ja to jest to deser idealny. Nic dodać, nic ująć, Malinowy ideał i tak zwane niebo w gębie gwarantowane. 




Składniki :

Na spód:

125 g pełnoziarnistych herbatników maślanych
60 g miękkiego masła w temperaturze pokojowej

Na mus malinowy:

500 g malin świeżych lub mrożonych*
4 żółtka
120 g cukru drobnego
250 ml mleka 3,2 %
2 łyżki żelatyny
60 ml likieru z czarnej porzeczki np. Crème de Cassis  lub z aronii **
250 ml śmietanki 30%

Wierzch (galaretka):
1 łyżka żelatyny 
3-4 łyżki likieru 
reszta przecieru z malin (125 ml)
kilka świeżych malin do dekoracji

Wykonanie: 
1. Maliny  (*mrożone trzeba wcześniej rozmrozić) miksujemy w malakserze a następnie przecieramy starannie przez sitko by uzyskać gładki przecier z malin. 
2. Z powstałej ilości odmierzamy 125 ml i odkładamy na później. 
3. W żaroodpornej misce ubić żółtka z cukrem do podwojenia objętości i zbielenia masy. Następnie zagotować mleko i stopniowo dolewać do masy jajecznej. Miskę z masą postawić w kąpieli wodnej i mieszać trzepaczką przez ok.10 minut. (Etap ten jest bardzo ważny ! jeśli się na nim wyłożycie to efekt będzie mizerny) Masa jajeczna ma być puszysta, jasna i gęsta.  
4.Gęsty krem zostawiamy do wystudzenia. W tym czasie żelatynę rozpuszczamy w ok.60 ml wody i dodać do wystudzonego kremu jajecznego, następnie dodajemy większą część przecieru malinowego oraz likier z czarnej porzeczki( ** Jeśli nie macie likieru możecie wymieszać sok/ nektar z czarnej porzeczki z wódką w stosunku 2:1.) .Całość delikatnie mieszamy delikatnie napowietrzając masę. Chłodzimy przez ok.1 godzinę
5. Po tym czasie ubijamy śmietanę na półsztywno i starannie łączymy ją z schłodzonym kremem malinowym. 
6. Herbatniki kruszymy tłuczkiem lub mielimy na drobno w malakserze i łączymy z miękkim masłem. Konsystencja ma przypominać mokry piasek. 
7. Dno tortownicy o średnicy 24 cm wykładamy papierem do pieczenia i równomiernie rozkładamy masę herbatnikową. Następnie wylewamy chłodny mus malinowy i wyrównujemy wierzch. Wstawiamy do lodówki na 45 minut, 
8. Przygotowujemy galaretkę: Żelatynę rozpuszczamy w 80 ml wody i łączymy z pozostałym przecierem (125 ml) oraz dodajemy likier. Wylewamy galaretkę na mus i dekorujemy świeżymi malinami. Ponownie wstawiamy do lodówki na ok. 1 godzinę a najlepiej na całą noc do stężenia galaretki. 

Ważna uwaga: Pierwszym etapem powstawania musu malinowego jest ubijanie żółtek z cukrem oraz mlekiem w kąpieli wodnej. Dla osób wykonujących taką czynność po raz pierwszy poniżej zamieszczam małą instrukcję wykonania. 
1. Żółtka wraz z cukrem ucieramy mikserem na wysokich obrotach do rozpuszczenia się cukru. Masa ma być biała i puszysta. Mleko zagrzewamy do temperatury ok.40 st C i dolewamy ją do partiami.
2. Do rondla wlewamy wodę i doprowadzamy do wrzenia. Ilość wody w rondlu optymalnie powinna sięgać do 1/4 jego wysokości. Ważne by miska nie miała styczności z wodą podczas ubijania masy. 


3. Miskę żaroodporną (najlepiej sprawdza się aluminiowa) ustawiamy nad rondlem z gotującą wodą nieustannie mieszając masę by się nie zważyła. 

środa, 7 września 2016

Białe Brownie Bezglutenowe.

Yum Białe Brownie??? Nie da się a jednak... Eksperyment, który chodził mi po głowie już od czasu przygotowania Brownie w wersji fit (link do przepisu tutaj) to przygotowanie jasnej wersji tego ciasta. Składniki, których użyłam do stworzenia przepisu są dosyć nietypowe choć jak najbardziej oddają niebywały charakter brownie. Ciasto jest aromatyczne, wilgotne, mój mąż nawet pokusił się o stwierdzenie że było zakalcowate i bardzo smaczne. Co je odróżnia od zwykłego ciemnego klasycznego brownie ???. Jest lżejsze i trochę bardziej puszyste, z uwagi na obecność dodatku sody oczyszczonej. Wilgotność w cieście zapewnia dodatek pure z gruszek, słodka nuta to jedynie miód oraz biała czekolada.
Informacja, która ucieszy osoby będące na diecie wykluczającej gluten, w brownie nie ma mąki pszennej bo wykonane jest na mące ryżowej i migdałach. Przepis jest mojego autorstwa więc mam nadzieję, że zyska swoich fanów.





Składniki:

180 g mąki ryżowej
1 łyżka mąki kukurydzianej lub ziemniaczanej ok.15 g
50 migdałów
100 g masła
100 g białej czekolady
1 gruszka
3 łyżki stołowe wody
skórka starta z połowy cytryny
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
5 ml ekstraktu waniliowego
3 jajka
2 łyżki miodu akacjowego lub syropu jasnego np z agawy


Wykonanie:

1. Gruszkę średniej wielkości myjemy obieramy ze skórki i usuwamy gniazda nasienne. Kroimy na drobną kostkę. Do rondla wlewamy 3 łyżki stołowe wody i dodajemy pokrojoną gruszkę. Dusimy pod przykryciem do całkowitego rozgotowanie się gruszek ok 5 minut. Następnie gotujemy jeszcze chwilę by odparować jak najwięcej płynu. Odstawiamy do wystudzenia,
2. Białą czekoladę siekamy nożem i wraz z masłem umieszczamy w żaroodpornej misce. Rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Dodajemy startą skórkę z cytryny i odstawiamy do przestygnięcia. 
3. Migdały obrane ze skórki siekamy drobno lub mielimy w malakserze. 
4. Do miski przelewamy przestudzone pure gruszkowe i czekoladę z masłem mieszamy szpatułką do połączenia. Następnie kolejno wbijamy jajka za każdym razem mieszając energicznym ruchem jedynie do połączenia masy by nie napowietrzać masy. Dodajemy ekstrakt waniliowy oraz miód/syrop. 
5. Wsypujemy migdały oraz mąkę, sól oraz sodę oczyszczoną. Mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Masę wlewamy do natłuszczonej formy i pieczemy w 180 st C przez 20-25 minut. Ja po 10 minutach przykryłam wierzch papierem do pieczenia by ciasto zbytnio się nie zrumieniło. 
6. Ciasto przed podaniem koniecznie studzimy przez min. 1 godzinę. 

Smacznego:)