Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą liofilizowane truskawki

Ciasto rabarbarowe (na jogurcie i oleju)

Rabarbar... Jakże znany i cóż nieodłącznie kojarzony z najlepszymi latami spędzonymi w domu rodzinnym. U mnie raczej będzie bardziej kojarzony w pysznym, wyrazistym i mocno kwaskowatym kompotem. A jak jest u was. Nie pierwszy rok piekę ciasta z rabarbarem, lecz jak dotąd nie podzieliłam się z wami przepisem na proste ciasto ucierane z udziałem tych kwaskowatych łodyżek. Ciasto nie zawiera masła ani margaryny, do mokrych składników bowiem dodałam doskonałej jakości oleju z pestek winogron do tego jogurt naturalny typu greckiego kilka jajek i oczywiście domowy ekstrakt z wanilii. Zero jakiś dziwnych rzeczy sama prostota no i oczywiście świeży dorodny rabarbar.  Jego zapach sprawia, że od razu myślami przenoszę się do domu rodzinnego i mojej mamy, która tak pachnące ciasto ucierane ręcznie  wyrabiała i piekła w starym prodiżu. Z wierzchu czasem ciasto obficie posypane było cukrem pudrem, zmielonym  w prostym młynku do kawy. Czasem wychodził mały zakalec, ale jak mówią dobr...

Orzeźwiająca galaretka rabarbarowo-hibiskusowa

Dziś taki mój autorski wariacki przepis na wykorzystanie rabarbaru...  Są takie dni, że nachodzi mnie smak na kwaśne i orzeźwiające owoce. Mamy sezon na rabarbar, który uwielbiam. Mój kupiony w pierwszym rzucie przeleżał kilka dni na kuchennym parapecie, bo nie miałam czasu by zrobić ciasto. Zrobiło mi się go szkoda i wieczorem naszła mnie dosyć nietypowa myśl na jego przetworzenie. Umyłam go i obcięłam zdrewniałe końce , następnie pokroiłam w niewielkie plastry.Początkowo wsypując dwie łyżki cukru i zalewając wodą, pomyślałam: Będzie kompot do obiadu..., ale jak to u mnie, szybko zmieniłam zdanie. Ostatnio bowiem robiąc zakupy, zaopatrzyłam się w ekologiczną 100% herbatkę hibiskusową. Postanowiłam dodać do gotującego się rabarbaru 3 sztuki tego suszu i bingo... Zamiast kompotu wymyśliłam, że przestudzę mieszankę, przecedzę przez sitko, zleje póki ciepłe i dodam galaretkę. Potem sok ten o cudownej barwie sobie stygł i tężał... A co powstało z tego ... Przeczytajcie dalej, bo to me...

Łączna liczba wyświetleń