czwartek, 21 lipca 2016

Czekoladowo-migdałowa panna cotta z konfiturą śliwkową.

Yum Kolejna odsłona popularnej Panna cotty, która już dwukrotnie była prezentowana na moim blogu. Dziś przyszedł czas by zaprezentować wam czekoladową wersję tego deseru. Czekolada koniecznie ciemna w połączeniu z śmietanką i ekstraktem migdałowym...a na dodatek dla kontrastu i podbicia smaku domowa konfitura z śliwek węgierek. Co prawda sezon śliwkowy dopiero się rozpoczyna, ale z pewnością warto wykorzystać te owoce do domowych przetworów. Przyznam szczerze, że konfitura czy też powidła śliwkowe doskonale nadają drugiego wymiaru wszelkim słodkością. Sama w przydomowym ogródku posiadam niewielką starą śliwkę Jerozolimkę. I powiem wam szczerze, że nie mogę się już doczekać na te słodkie śliwki. Koniecznie wypróbujcie to niezwykłe połączenie. 






Składniki : 

250 ml śmietanki 30%
300 ml mleka 3,2%
3 łyżeczki (10-11 g) żelatyny
1 łyżka ekstraktu migdałowego opcjonalnie mały olejek migdałowy
ok 50 g mlecznej czekolady deserowej
70 g ciemnej gorzkiej czekolady 70% 
niewielka ilość oleju lub roztopionego masła do wysmarowania foremek 

Ponadto: 
3 łyżki ulubionej konfitury śliwkowej 
garść prażonych płatków migdałowych 
ulubione świeże owoce do przybrania u mnie akurat czarna borówka i poziomki z ogrodu:) 


Wykonanie: 

1.Mleko, śmietankę, ekstrakt i cukier podgrzewamy ( nie gotujemy!!!) na bardzo małym ogniu. Czekoladę siekamy i dodajemy do gorącej masy śmietankowej, mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. 
2. Całośc podgrzewamy pamiętając aby masa się nie gotowała. Optymalna temperatura masy to ok. 80-83 st.C, więc jeśli nie macie wyczucia czasu sprawdzi się tutaj termometr cukierniczy.
3.Żelatynę moczymy (do napęcznienia) w ciepłej wodzie, UWAGA: nie wrzącej bo straci swoje właściwości żelujące i deser nie osiągnie pożądanej konsystencji. Mieszamy bardzo dokładnie.
4.Całość przestudzić. Po wystudzeniu przelewamy (cały czas mieszając) do foremek, ramekinów lub filiżanek delikatnie posmarowanych olejem lub roztopionym masłem. Wstawiamy do lodówki do zastygnięcia na mniej więcej 1 – 1,5 godziny.
 5. Przed podaniem, foremki z zastygniętym deserem zanurzamy na kilka chwil w ciepłej wodzie ( uważając, żeby woda nie nalała się do foremek) lub ogrzać za pomocą palnika, a następnie wyjąć na talerzyk. Podawać z konfiturą śliwkową oraz prażonymi migdałami. Smacznego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz